kiedy karze sodomę i gomorę
żona lota patrzy śmiało
nie patrz
kara jest nieunikniona lecz nie twoja
nie syć oczu duszy widokiem jej
nie ciesz się to nie ja
gorzkie są lekarstwa ciała
nie wiemy jakie duszy przepisane
stoimy pełni ciekawości
i
nie wódź nas na pokuszenie
ale zbaw nas ode złego
któryś stworzył Słowo
***
utkwiony w niebo wzrok przygłupa
snuje się zwolna po obłokach
tylko mu błękitnieją oczy
spokojny niczym soli słup
jeśli się zjawi znak niebieski
zamknięty w okrąg widnokręgu
przesłoni znak niknącą ręką
w słup soli przemieniony głup
30.05.1994


Komentarze
Pokaż komentarze (4)