przechodzień przechodzień
239
BLOG

moja wieczorna rozmowa (trzecia)...

przechodzień przechodzień Rozmaitości Obserwuj notkę 4

 

(moim młodszym:)

dopóki żyję
nie przestanę pisać
małe litery cichy szept
o tej wierzbie i gwiazdach
o śmierci czyhającej
na rogu ulic (déjà vu?:)
zachwycę się zieloną żabką
to taki sklep z alkoholem
naprzeciw tego okna
mówiłem to i mówić będę zdrowiej żyć niż nic

dopóki żyję
nie będę ćpał
zielska trawy i kaktusa
bo mam to coś kiedy zamykam oczy
widzę czerwień krwi
wsysaną przez czarną dziurę Przestrzeni
tam wewnątrz jest Twoje królestwo
ziemia królowej maud
ultima thule
której nie odnaleźli nawet tańczący derwisze

dopóki żyję
żaden pusty człowiek
nie będzie mi przeszkodą
być może mi bratem
obok mnie
a przecież w konstelacji wagi
migocze twoja gwiazda
zgadnij świeci komu
po dachach za nią gonię
mówią że jest iluzją ćwiekiem firmamentu


dopóki żyję
wiem gdzieś jest ten Mur
światów odgrodzenie
cała nasza przeszłość i przyszłość
i teraz
kiedy otworzysz przymknięte powieki
w tej jasności w obliczu gwiazdy słońca
znikają zmarszczki przestrzeni
poznajesz smak wilgotnego wiatru
spod powiek kiedy parują łzy

a jednak
nie ma niczego więcej
tylko Mur
zgrabnie ułożony
Cusco Balbek Machu Picchu Giza
odwzorowuje układ gwiazd
miejsca bez powrotu
stamtąd pochodzi mowa
i nasz lęk codzienny
sens nasz powszedni i całego życia

 

11.04-07.06.2012

sub rosa...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Rozmaitości