pozazdrościłem Prowincjałce. czas na wakacje. co prawda moje ulubione białe czereśnie jusz:) szpaki zjadły, ale i tak mogę leżeć na dowolnie wybranym prawym boku i patrzeć w niebo błękitne poorane liniami chemtrails, na trawy jeszcze zielone (choć GMO) i bąki, a właściwie trzmiele, bo pszczół już:( nie ma. poza tym... jest pięknie, drogi są jeszcze dzisiaj puste, ale jutro będzie pełniej, więc gdzieś w Polskę i do zobaczenia po przerwie...
psst:)
1. dziękuję Wszystkim za odwiedziny, Wpisującym się gorące )***
2. tekst czytania na dzisiaj jest tutaj:)
http://czekaj.salon24.pl/381108,ean-code-13


Komentarze
Pokaż komentarze (13)