mój ulubiony wiersz...
tacy byliśmy młodzi
pozbawieni kłopotów chorób
i śmiertelnych pytań
a teraz podmuch wiatru
wywiera presję
gnąc się w stronę dużych liczb
tłustych dat -
bez motyli
kołysanki śpiewały nam świerszcze
nie ćmy przypalające sobie skrzydełka
na płonących zapałkach
a dym był czarodziejski a nie rakotwórczy
25.05.2012r., Rz
źródło tekstu:)
http://pisze-wiersze.pl/index.php?target=show&co=user&id=11836


Komentarze
Pokaż komentarze (5)