następny wiersz – potem umrę
chmury podejdą na brzeg morza
w muszlach skropli się uśmiech afrodyty
to była ta ewa i ta ewa
i lucy in the sky with diamonds
na odludnej wyspie w zapomnianym tabernakulum
złożono dowód miłości
jeszcze raz powtórz na brzegu morza chmury
w muszli rośnie perła
ciągle brakuje cywilizacji człowiek nie istnieje
pełna dobrej woli intuicja
nakazuje cierpliwość drogę co wyjaśnia
w bramach wrzeszczą przechodnie zapici na śmierć
ostatni pociąg odszedł a ja choć jestem nieśmiertelny
krwawię w wielu miejscach usta i mały krwotok wewnętrzny
serce rozdygotane stąd te słowa
myśli i dłonie to powiązanie
tylko znaki i ty
kim ty jesteś
wzywam ciebie wielokrotnie
po trzykroć
nie zapieram się ciebie
pomimo tego nieufny jesteś
a ja ponoć jestem nieśmiertelny jak ty
więc czemu i dlaczego i po co
jest ten wiersz
stoję wobec ciebie
potem umrę
24.09.2012
(w tworku wykorzystałem kilka zdań z wiersza Ewy Filipczuk 'ten chłopiec' , który niejako zawłaszczyłem w 1976:)


Komentarze
Pokaż komentarze (13)