(dla Waldka B. i Oli K.)
jak co roku powracam w myślach
powracam pytam siebie
w ciszy własnego oddechu
jak jeszcze dokładniej opisać
samotność
oto mam w rękach list z 1977ad
kiedy czytam tworzę naprędce twój obraz
taki jak ja a nawet bardziej
człowiek
przeklęty świat taki cudowny umyka
naszym dłoniom jak woda
kiedy właśnie chcemy się napić
u źródła
żaden z mistrzów nie żyje
z przerażeniem odkrywamy oto nam pozostało być
bez pojęcia bez wiary bez umiejętności
mistrzowie
nawet nie płaczę tylko stoję bezradny
tam gdzieś dalej jakieś światło
mówię to latarnia
morska
ale gdzie morze tylko w nas
wzburzone fale łez
podbiegają do gardła spazmami
tylko z ust się wyrywa
bełkot
tak oto widzę nasze życie
daj przykład swoim ciałem i myślą i zaniedbaniem
swoim
takie nijakie ślady pozostawione dzieciom
pisałeś karol będzie miał siostrę
która dzisiaj jest
dorosła
moja córka ma 19 lat
już nie tańczy niezbornie
ona wie taki twardy grunt pod nogami
aby mieć trzeba...
dalej wiesz lepiej
1994.03.05


Komentarze
Pokaż komentarze (4)