przechodzień przechodzień
694
BLOG

The Hollow Men, po raz drugi...

przechodzień przechodzień Rozmaitości Obserwuj notkę 13

Thomas Eliot Stearns    The Hollow Men                                            tł. julian skoczowski 2012

Mistah Kurtz—he dead.
A penny for the Old Guy

I
My puści ludzie
My wypchani ludzie
Kołyszemy
Głowami wypchanymi słomą. Niestety!
Nasze szeleszczące głosy, kiedy
Szepczemy razem
Ciche i bez znaczenia
Jak wiatr w suchej trawie
Albo tupot szczurów po stłuczonym szkle
W naszej piwnicy

Bezkształne formy, bez koloru cienie,
Bezsilne gesty, gesty bez znaczenia;

Ci, co odeszli
Patrząc w oczy śmierci, do innego Królestwa
Pamiętają nas-jeżeli w ogóle-nie jak zgubione
Porywcze dusze, ale tylko
Jako pustych ludzi
Wypchanych ludzi.

II
Oczu ich nie śmiem spotkać w snach
W sennym królestwie śmierci
Nigdy ich nie ujrzysz:
Tam, oczy są
Światłem słońca strzaskanej kolumny
Tam, w drzewach kołysanych
Ich głosy są
Zaśpiewem wiatru
Bardziej odległe i zanikające
Niż migotanie gwiazd

Nie pozwól im się zbliżyć
W sennym królestwie śmierci
Pozwól mi raczej nosić
Ubranie tak przemyślne
Sierść szczura, pióra wrony, patyki stracha
W polu
Co z wiatrem się kołysze
Nie bliżej—

Niech jeszcze mnie nie spotka,
Koniec w królestwie mroku


III
Ten martwy ląd
To ziemia kaktusów
Tutaj w kamiennych kręgach
Znajdziesz i odczytasz
Błagalne gesty rąk umarłych ludzi
Podczas rozbłysku spadającej gwiazdy.

Jest tam jak tutaj
W tamtym królestwie śmierci
Budzisz się samotny
W godzinie która jest
Drżeniem i czułością
Ust przed pocałunkiem
A tam tylko kamienna modliwa

IV
Na nic tam oczy
Tam nie ma oczu
W tej dolinie znikających gwiazd
W tej pustej dolinie
Leży rozbita czaszka utraconych królestw

W tym ostatecznym miejscu spotkań
Po omacku
Nieufni milczymy
Zebrani na piaszczystym brzegu tej wezbranej rzeki

Niewidomi dopóki
Nie wrócą nam oczu
Jako odwieczna gwiazda
Wielolistna róża
Śmierci w tym królestwie cieni
Nadzieja
tylko pustych ludzi.

V
Wokół opuncji wciąż krążymy
wokół opuncji wokół opuncji
Wokół opuncji wciąż krążymy
To five’oclock nad ranem

Między ideą
A rzeczywistością
Między zamiarem
A spełnieniem
Ciemna Dolina
Albowiem Twoje jest Królestwo

Między zamysłem
A kreacją
Między emocją
A reakcją
Ciemna Dolina
Życie jest zbyt długie

Między pożądaniem
A spazmem
Między potencją
A istnieniem
Między istotą
A jej zejściem
Ciemna Dolina
Albowiem Twoje jest Królestwo

Albowiem Twoje
Jest Życie
Albowiem Twoje jest

I tak się właśnie skończy świat
I tak się właśnie skończy świat
I tak się właśnie skończy świat
Nie z hukiem a skowytem.

(tł. j.s. 8-12.04.2012)


pełny tekst oryginału i tłumaczenia jest tutaj:

 http://czekaj.salon24.pl/406717,moj-ulubiony-wiersz

sub rosa...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (13)

Inne tematy w dziale Rozmaitości