Rozmaitości 19.08.2012, 23:15 wiersz pod tytułem...[wyloguj] © zx spectrum znak czasu minionego niedawny niedokonany nie skończony taki jest porządek rzeczy tej rzeczy nie ma Ducha nie ma nadziei są enter & poke zazwyczaj dziesiętnie null albo dwieście pięćdziesiąt pięć...
Rozmaitości 15.08.2012, 11:45 mój mały confiteor... w zaleskiej cerkiewce na górze dorotki i tu w najdziszowie kiedy patrzysz na mnie codziennie pobłażliwym wzrokiem gasnę cicho jak te małe świeczki i mam nadzieję że mnie wreszcie znajdzie cud życia...
Rozmaitości 6.08.2012, 23:21 dzisiaj jutro przeminęło... trochę przemyślałem i przyszło jutro było bardzo wypogodzone mówię mu przystań na chwilę jeszcze raz to przemyślę gdzież tam ależ i takie tam jeszcze pędzę dalej donikąd tam gdzie wstaje...
Rozmaitości 1.08.2012, 12:55 po ten księżyc złoty... dzisiaj jest pełnia (fool moon:)) wiem jak to pisać:))) ale nie o tym. po ten księżyc złoty chodziłem dawno, dawno temu w okolicach rzeszowa. na wilkowyji wieczorem, w sierpniu pod koniec lat 60 i na początku...
Rozmaitości 31.07.2012, 19:35 każde spotkanie... I. z drugim człowiekiem nawet przelotny uśmiech nawet grymas niechęci spojrzenie to ten obraz i ten stan nieskończoności w jednej chwili najmniejszej odfrunął ptak a gałąź dotąd jeszcze drży II. deszcz...
Rozmaitości 23.07.2012, 20:22 bez motyli... [Ustiusza] mój ulubiony wiersz... tacy byliśmy młodzi pozbawieni kłopotów chorób i śmiertelnych pytań a teraz podmuch wiatru wywiera presję gnąc się w stronę dużych liczb tłustych dat...
Rozmaitości 20.07.2012, 13:34 w piątkowe południe... w piątkowe południe leonard cohen przywłókł się z suzanne była zmoknięta płakał rzewnymi łzami jańcio wodnik i litował się nad nią julian apostata moje myśli niespokojne łasiły się kornie pochylając swoje siwe...
Rozmaitości 30.06.2012, 20:05 nie ma czasu... pozazdrościłem Prowincjałce. czas na wakacje. co prawda moje ulubione białe czereśnie jusz:) szpaki zjadły, ale i tak mogę leżeć na dowolnie wybranym prawym boku i patrzeć w niebo błękitne poorane liniami chemtrails, na...