6 obserwujących
187 notek
54k odsłony
  129   0

Segregacja Sanitarna (6) - Krok Ku Cyfrowej Dyktaturze

BIOPOLITYKA, PRZESIĄKANIE AUTORYTARNYCH STANDARDÓW CZY KROK KU CYFROWEJ DYKTATURZE

Niektórzy komentatorzy chińskiej sceny politycznej i społecznej ostatnich dekad sugerują, że w Państwie Środka dokonuje się jakoby odnowa kultury konfucjańskiej. Jedną z przesłanek, która miałaby to potwierdzać jest powrót „Czteroksięgu” do kanonu lektur. Potrafią godzinami rozwodzić się nad tym jak wielkie znaczenie w kulturze chińskiej ma „li”. Esencjonalna myśl konfucjańska nie rozwijała się jednak nigdy w środowisku społecznym i politycznym jednolitych i wielkich Chin. Konfucjusz spędził własne życie w różnych chińskich państewkach, tęskniąc za wzniosłym porządkiem z czasów mitycznych władców. W jego naukach obok pochwały spolegliwości, humanitaryzmu (ren), miłości i hierarchii rodzinnej, znajdujemy wiele ustępów, z których wywodzić można krytykę niesprawiedliwych rządów i niegodnych władców. Starożytna myśl konfucjańska rozkwita jeszcze w pełni u innego myśliciela tego nurtu: Mencjusza. Mencjusz i Konfucjusz opierają się na określaniu zależności między sercem-umysłem (xin) i wrodzonymi emocjami moralnymi uosabianymi przez cztery nasiona (Si Duan), źródłem natury ludzkiej jest zaś Tian (Niebo). Człowiek posiada odpowiednie wrodzone wyposażenie, by rozwijać się i wzrastać, jeśli zrobi z tego właściwy użytek, niczym roślina; tak jak ona czerpie substancje odżywcze z zewnątrz, tak i rozwój człowieka może być tym pełniejszy, jeśli będzie dokonywał się w odpowiednim, pobudzającym go otoczeniu kulturalnym [34].

Świat starożytnych Chin wypełniony był innymi myślicielami, którzy przejawiali odmienne lub wręcz zupełnie odrębne stanowiska i poglądy aniżeli Konfucjusz, Mencjusz, czy też nie zgadzający się z nimi w niektórych aspektach Xunzi. Do wielkiego zjednoczenia Chin nie doszło pod parasolem nauk Konfucjusza, ale myśli Hanfeizi (Han Fei, Han Feizi). Hanfeizi wywodził się z rodziny królewskiej państwa Han, lecz w rodzimym królestwie jego nauki nie zdobyły posłuchu. Zauważone zostały za to przez władcę królestwa Qin, który wezwał Hanfeiziego na swój dwór, chcąc uczynić go swym doradcą. Pomówiony o sprzyjanie swemu rodzimemu królestwu na niekorzyść Qin, Hanfeizi został wkrótce wtrącony do więzienia gdzie umarł po zażyciu trucizny. Władca Qin szybko powrócił mimo to do nauk Henifeiziego i uczynił je oficjalną wykładnią systemową państwa. Pod ich parasolem podbił wszystkie pozostałe chińskie królestwa i państwa, zostając pierwszym Cesarzem Chin [35].

Myśli Heinfeiziego, będące wykładnią legizmu, różniły się zasadniczo od starożytnych nauk konfucjańskich. Ich głównym zadaniem było dostarczenie władcy instytucjonalnych narzędzi rządzenia i kierowania ludźmi. Zasadzały się one na wyjątkowej pozycji władcy (shi), który dysponując siłą kontrolną, kreował prawa-standardy (fa), skłaniające tym którzy im podlegają do podejmowania określonych aktywności i unikania pozostałych. Domeną władcy było wyznaczanie warunków brzegowych egzystencji ludności, w tym klasy najwyższych urzędników, za pomocą prawa, a warunki te były określane i regulowane przez system „dotkliwych kar i atrakcyjnych nagród”. Jak zauważa Mateusz Stępień „Od strony tych, którzy są bodźcowani shi to suma czynników tworzących warunki brzegowe przymuszające ich do określonych wyborów i aktywności” [36].

Heinfeizi bywa porównywany – nie zawsze słusznie – do Machiavelliego lub brany jest za prekursora chińskiej odmiany pozytywizmu prawnego. Legizm oddziela moralność od polityki. Polityka polega na rządzeniu ludźmi i nie ma związku z prowadzeniem ich ku przemianie etycznej – głosi. Interesy zwierzchników znajdują się w odwiecznym konflikcie z interesami podporządkowanych. To poważna cezura oddzielająca legistów od konfucjanistów. Zdaniem Heinfeiziego, wszelcy moraliści są szkodnikami groźnymi dla społeczeństwa. W traktacie „Pięć Korników” wylicza pięć grup społecznych, które z uwagi na własne interesy stanowią zagrożenie dla państwowości. Są to kolejno: 1) uczeni, którzy mówią o humanitarności i dawnych władcach; 2) mówcy, których dyplomatyczne zdolności prowadzą ich ku korzyściom własnym; 3) prywatni wojownicy naruszający standardy; 4) ludzie szukający pomocy u możnych by uniknąć służby wojskowej; 5) kupcy i artyści [37]. Nie przypadkiem napotykamy na ustępy w historii Chin gdzie konfucjaniści są prześladowani a nawet mordowani. Gdy konfucjanizm powraca do łask, nie jest już najczęściej czystą nauką z czasów Mencjusza, ale np. „eklektyzmem konfucjańskim” będącym mieszaniną konfucjanizmu z taoizmem i legizmem (Dong Zhongshu).

Konkluzje legizmu pozostają zgodne z naukami innego chińskiego myśliciela Moziego, który w zakresie ustrojowym propagował „pragmatyczny autorytaryzm”. W traktacie „Identyfikacja ze zwierzchnikami” pisze on, że w czasach kiedy nie było jeszcze kar (xing) i zarządzeń (zheng) ludzie mieli różne osądy (yi). Prowadziło to do pluralizmu, który był „zasadniczą przyczyną chaosu”. Stąd szczególna pozycja władcy, który poprzez władzę dokona „unifikacji yi Wszędzie pod Niebem” [38].

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale