6 obserwujących
148 notek
47k odsłon
372 odsłony

Prezydent Ekwadoru wydał wyrok na Park Yasuni

Wykop Skomentuj3

Decyzja Rafaela Correi zagrozi amazońskiej przyrodzie oraz ostatnim ekwadorskim ludom, Taromenane i Tagaeri, nie utrzymującym kontaktu ze społeczeństwem narodowym.

Park Narodowy Yasuni, położony we wschodniej części Ekwadoru przy granicy z Peru stanowi obszar o jednej z największej bioróżnorodności na Ziemi. Szacuje się, że na 2,5 hektara parku przypada więcej gatunków drzew i owadów niż występuje w Kanadzie i Stanach Zjednoczonych razem wziętych. Bogata przyroda regionu została doceniona przez agencję ONZ, czego zwieńczeniem było wyznaczenie w 1989 roku Rezerwatu Biosfery Yasuni objętej ochroną dziedzictwa w ramach programu UNESCO.

Yasuni nie stanowi tylko domu dla rozlicznych gatunków roślin i zwierząt, w tym jaguara i wielu gatunków małp, ale także dla ostatnich grup rdzennych mieszkańców Ekwadoru, którzy nie utrzymują stałych kontaktów ze społeczeństwem narodowym. Klany ludu Huaorani, Tagaeri i Taromenane odmówiły zbliżenia z misjonarzami, którzy rozpoczęli swoją działalność w obszarze w latach 1950. i 1960. Poprzez ataki na osoby z zewnątrz, notowane na przestrzeni ostatnich trzech dekad, Tagaeri i Taromenane potwierdzili swoją wolę zachowania status quo. Tymczasem w ostatnich latach pętla wokół parku liczącego sobie 10 tysięcy kilometrów kwadratowych coraz bardziej się zacieśnia. Yasuni ze wszystkich stron otoczone jest koncesjami naftowymi należącymi do takich firm jak m.in. Repsol i Petroamazonas.

Samo Yasuni kryje pod swoją powierzchnią olbrzymie złoża ciężkiej ropy naftowej szacowane na poziomie 776-920 mln baryłek. Od kiedy odkryto potencjał znajdujący się pod powierzchnią parku rośnie presja na jego wykorzystanie. Trzy bloki naftowe umiejscowione na terenie parku: Ishpingo, Tambococha i Tiputini (ITT) stanowią łakomy kąsek dla branży naftowej. W 2007 roku prezydent Ekwadoru Rafael Correa i jego otoczenie polityczne zgodzili się na odstąpienie od zagospodarowania biosfery Yasuni pod warunkiem uzyskania sowitej rekompensaty ze strony podmiotów zagranicznych. W taki sposób powstała tzw. inicjatywa Yasuni-ITT, 13-letni plan, w ramach którego w zamian za rezygnację z kolejnych wierceń w Yasuni Correa oczekiwał przelania do budżetu państwa kwoty w wysokości 3,6 mld dolarów. Pieniądze na konto funduszu powierniczego utworzonego w celu transferu pieniędzy zaczęły powoli napływać, ale nie w takim tempie jak oczekiwał tego ekwadorski prezydent. Na przestrzeni ostatnich miesięcy pomimo tytułu „zielonego prezydenta”, nadanego mu przez niektóre środowiska ekologiczne, Correa kilkukrotnie odgrażał się wycofaniem z ochrony Yasuni jeśli tempo napływu międzynarodowych zobowiązań nie zostanie podkręcone.

51 mln dolarów na rzecz funduszu przekazała strona włoska, 50 mln pomocy technicznej zaoferował rząd niemiecki. Symbolicznych wpłat dokonały krajowe rządy z Chile, Kolumbii, Gruzji i Turcji. Zapowiedzi przekazania kolejnych darowizn napłynęły z Belgii, Brazylii, Libanu, Francji, Indonezji, Hiszpanii, Kataru i ponownie Turcji. Wśród największych prywatnych darczyńców znaleźli się Bo Derek, Leonardo di Caprio, Al. Gore i Edward Norton. Ostatecznie zadeklarowano wpłaty na poziomie 336 mln dolarów, na początku sierpnia fundusz na rzecz Yasuni zebrał jednakże kwotę tylko 13 mln dolarów. Ekwadorski prezydent uznał ją za zdecydowanie za małą i postanowił ostatecznie zerwać współpracę.

14 sierpnia 2013 roku, Rafael Correa w wieczornym wystąpieniu telewizyjnym ogłosił swoją decyzję obywatelom Ekwadoru. Podpisując prezydencki dekret zlikwidował fundusz powierniczy Yasuni ITT i tym samym zakończył inicjatywę. Oznajmiwszy to Correa dodał, że podjął jedną z najtrudniejszych decyzji od czasu objęcia urzędu, dał tym sposobem zielone światło do rozpoczęcia poszukiwań w strefie Ishpingo-Tambococha-Tiputini, które mogą ruszyć już na przestrzeni najbliższych tygodni. Broniąc własnego stanowiska ekwadorski prezydent pomrukiwał z pałacu w Quito, że zwrócenie się do społeczności międzynarodowej nie wynikało z miłości, ale ze wspólnej odpowiedzialności w dobie zmian klimatycznych. Płatności odszkodowawcze miały według niego pomóc w ochronie „płuc świata” i pobudzić „sumienie świata do tworzenia nowej rzeczywistości”. By zawczasu zjednać sobie opinię społeczną Correa oświadczył, że ropa pozyskana z biosfery Yasuni wygeneruje pieniądze na rzecz programów społecznych, opieki zdrowotnej i edukacji.

Ochrona parku Yasuni stanowiła jeden z najpopularniejszych programów rządowych w samym Ekwadorze. W zależności od sondażu od 78 do 90% respondentów opowiadała się za zachowaniem parku w stanie nietkniętym. Keving Koenig, koordynator programowy organizacji Amazon Watch na Ekwador, spodziewa się teraz energicznych wysiłków rządu ekwadorskiego by odwrócić ten trend. Wielkie sumy pieniężne pochodzące z eksploatacji ropy posłużą fundowaniu reklam telewizyjnych mających na celu zjednanie opinii widzów. Póki co jednak tuż po wystąpieniu Correi, pod pałacem prezydenckim Quito zgromadziło się kilkuset demonstrantów by wyrazić swój sprzeciw wobec rezygnacji z programu ITT.

Wykop Skomentuj3
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale