Dariusz Kozłowski Dariusz Kozłowski
555
BLOG

Opowieść podwykonawcy

Dariusz Kozłowski Dariusz Kozłowski Gospodarka Obserwuj notkę 1

 

Jest to opowieść, którą usłyszałem z pierwszej ręki. Osoba, która jest jej autorem i  podmiotem jest mi na tyle, także formalnie, bliska, że w sądzie mógłbym bez żadnych konsekwencji odmówić składania zeznań na tę okoliczność. Starałem się przytoczyć opowieść w możliwie niezmienionej formie.

„Pewna firma wygrała przetarg na okablowanie stadionu. Zdradzę jedynie, że nie był to stadion „Narodowy”, chodzi o mniejszy obiekt. Wartość zakontraktowanej pracy obliczono na niemal milion złotych. Firma wygrała i natychmiast… rozpisała kolejny przetarg na tę samą usługę, bo sama nic nie buduje, tylko nadzoruje cudze prace i zajmuje się „obsługa prawną”. W Tym  drugim przetargu wystartował mój kuzyn. Zaproponował cenę stu tysięcy złotych i wygrał. Nie ukrywał, że musiał temu wykonawcy wyższego rzędu zapłacić sporą łapówkę. Opłaciło się. Kuzyn zakupił kilka kilometrów kabla - łącznie za 32 tysiące i zapłacił mnie 10 tysięcy za wykonanie pracy. Ja zaś zatrudniłem 4 ludzi. Za 10 dni pracy polegającej na wciąganiu kabla w kanały telekomunikacyjne zapłaciłem każdemu z nich po tysiąc złotych. Mój zarobek to 6 tysięcy minus podatek. Mieliśmy z kuzynem szczęście; tamta firma, ów „wykonawca wyższego rzędu”, nadzorowała finansowo jeszcze kilka innych kontraktów, byliśmy ostatnimi podwykonawcami, którzy w ogóle otrzymali od niej wynagrodzenie. Zaraz potem przestała płacić”.

Wiem, że przytoczona historia jest prawdziwa. Czy opisuje zjawisko powszechne, nie potrafię powiedzieć. Z pewnością jednak obraz naszych wielkich „ budów socjalizmu” jest sfalsyfikowany językowo. Tzw. „wykonawcy” są zazwyczaj po prostu pośrednikami, „podwykonawca” oznacza zaś w tym języku prawdziwego wykonawcę.

Polecam się: Dariusz Kozłowski. Cała Nadzieja w korupcji. Felietony i rysunki. Łomianki, Wydawnictwo LTW, 2013, s. 208. Zamówienia: http://www.ltw.com.pl, tel. +48 22 751 25 18 Drodzy komentatorzy, na tej stronie zwalczam przejawy braku szacunku dla bliźniego. Szacunek jest ważny skoro nie umiemy kochać. Myślenie grupowe i partyjnictwo - niemile widziane. Zapraszam wszystkich z ambicjami do suwerenności. Arnold i Polinezja Etiopskie drogi: Odcinek 1 Odcinek 2 Odcinek 3 Odcinek 4 Odcinek 5 Odcinek 6 Odcinek 7 Odcinek 8 Odcinek 9 Odcinek 10 Odcinek 11 Odcinek 12 Odcinek 13 Odcinek 14 Odcinek 15 Odcinek 16 Odcinek 17 Odcinek 18 Odcinek 19 Filipiny: Ania i Józef, czyli seks w małe wiosce Grobowce z pełnym wyposażeniem Synkretyczny taksówkarz

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Gospodarka