Skoro, zgodnie z Orzeczeniem Trybunału Sprawiedliwości, mamy płacić odszkodowania dla Talibów z Klewek vel Kiejkut, żądam, by osobnicy, którzy zgodzili się być stać na czujce i być „przykrywkami” amerykańskich toturowników zwrócili swoje prowizje. Ponieważ wyniosły one, jak słyszymy, zaledwie 15 milionów dolarów, z pewnością nie starczy nam na pokrycie wszystkich roszczeń. Nie szkodzi, inna powszechnie kolportowana opinia głosi, że polscy komornicy sądowi są wyjątkowo skuteczni w egzekwowaniu należności, choć przy okazji nie liczą się z ani z rachunkiem ekonomicznym, ani z żadnymi względami humanitarnymi. Jeśli więc członkowie dawnego rządu SLD uciułali ciut więcej, to jakoś tych Talibów spłacimy. W tym kontekście dobrze by było w końcu ustalić czy willa w Kazimierzu należy w do państwa Kwaśniewskich, czy jednak nie.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)