0 obserwujących
11 notek
36k odsłon
769 odsłon

Ruch strzelecki a polscy generałowie armii austro-węgierskiej

Wykop Skomentuj

Na początku XX wieku wytworzyła się sytuacja międzynarodowa, która była bardzo korzystna dla Polaków. Państwa zaborcze znalazły się we wrogich sojuszach, a wybuch wojny wydawał się być tylko kwestią czasu. Polscy politycy nie pozostawali beczynni. Możemy wyróżnić 4 główne orientacje polityczne tego okresu: prorosyjską, proaustriacką, trialistyczna oraz internacjonalistyczna.

Przywódcą orientacji proaustriackiej, nazywanej niepodległościową, powstańczą lub aktywistyczną, był Józef Piłsudski. Stał on na stanowisku, że niepodległość może dać powstanie wywołane w Królestwie Polskim z chwilą wybuchu wojny. Głównego wroga widział w Rosji, dlatego skłaniał się w kierunku państw centralnych, a zwłaszcza Austrii. W celu szkolenia przyszłych kadr powstańczych zwolennicy tej orientacji utworzyli w Galicji w czerwcu 1908 roku tajny Związek Walki Czynnej. Działacze ZWC wykorzystali austriacką ustawę zezwalającą na tworzenie organizacji strzeleckich, przysposabiających młodzież do służby wojskowej i utworzyli w 1910 roku jawnie działające organizacje wojskowe: Związek Strzelecki we Lwowie i Towarzystwo Strzelec w Krakowie. Komendantem Głównym organizacji został Józef Piłsudski[1].

Orientacja prorosyjska zwana także pasywistyczną reprezentowana była przez Romana Dmowskiego i jego Narodową Demokrację. Dmowski upatrywał głównego wroga w Niemczech i twierdził, że należy wesprzeć w walce Rosjan. Odrzucał on walkę zbrojną i powstanie jako drogę do odzyskania niepodległości, a opowiadał się za pracą organiczną zmierzającą do wywalczenia stopniowo coraz większej autonomii, która z czasam pozwoli na uzyskanie niepodległości. Jego koncepcja była także nazywana ewolucyjną[2].

Orientacja trialistyczna, zwana lojalistyczną, była koncepcją stosunkowo starą, głoszoną jeszcze przez konserwatystów krakowskich zwanych stańczykami w latach 60- tych XIX wieku. Głównym założeniem było utworzenie monarchii trialistycznej Austro-Węgro-Polskiej. Człon polski stanowiłaby Galicja i zdobyte na Rosji Królestwo Polskie. Do głównych przywódców tej koncepcji na początku XX wieku należeli: Michał Bobrzyński, Władysław Leopold Jaworski, Juliusz Leo, Leon Biliński[3].

Ostatnia koncepcja, zwana internacjonalistyczną, reprezentowana była przez SDKPiL oraz PPS-Lewicę. Zakładała ona, że należy podjąć starania, aby przekształcić wojnę w rewolucję, której konsekwencją byłoby utworzenie obejmującego całą Europę państwa proletariackiego. Wtedy sprawa polska automatycznie przestałaby istnieć. Przywódcami tej koncepcji byli: Róża Luksemburg, Feliks Dzierżyński, Julian Marchlewski, Feliks Kon.

 Przedstawiciele orientacji politycznych, które walkę o niepodległość widziały w oparciu się o Austro-Węgry poczyniły starania w celu nawiązania kontaktów z polskimi oficerami z armii austro-węgierskiej, jednak ci nie chcieli narażać się Naczelnemu Dowództwu i wydaje się, że poza gen. Tadeuszem Jordan-Rozwadowskim, nikt inny spośród 30 generałów służących c.k. armii w 1913 roku nie odważył się nawiązać bliższych kontaktów i wesprzeć ruch niepodległościowy w Galicji. Należy jednak zauważyć, że osoba Rozwadowskiego była bardzo cennym kontaktem. Generał był zwolennikiem koncepcji oparcia się o Austrię. Doskonale znał armię austriacką, posiadał rozległe kontakty w Naczelnej Komendzie Armii i co bardzo ważne, wiązały go bliskie stosunki z przedstawicielami rodziny panującej. Dzięki temu mógł dowiedzieć się, jakie plany w stosunku do Polski ma monarcha[4].

Rozwadowski poinformował jednego z przywódców narodowych demokratów w Galicji - Stanisława Grabskiego o planach „wielkohabsbusrkich”, które zakładały przekształcenie monarchii Austro-Węgierskiej w Austro-Węgiersko-Polską, przy jednoczesnym utworzeniu państwa Wielkoukraińskiego[5].

Gen. Rozwadowski nawiązał także poufną współpracę z polskimi organizacjami paramilitarnymi. Władysław Stadnicki, zwolennik tworzenia polskich związków militarnych przekonał generała, by ten rozpowszechnił tę ideę w nieprzychylnie nastawionych kręgach wojskowych. Szerszą współpracę z działaczami niepodległościowymi Rozwadowski rozpoczął, gdy w 1912 roku objął stanowisko dowódcy 12 B.art. w Krakowie. Tak o roli Rozwadowskiego pisał Władysław Sikorski: „pułk. szt. gen. T. Rozwadowski (…), gorący patriota i zwolennik niepodległościowego ruchu polskiego, nawiązał z nami w 1912 roku (pod pseudonimem Jordan) stały kontakt. Mając dostęp do sfer dworskich w Wiedniu i do następcy tronu, a pozostając w stałej łączności ze mną jako członkiem wydziału Związku Walki Czynnej, a później kontrolerem wojskowym Komisji Tymczasowej Skonfederowanych Stronnictw Niepodległościowych, interweniował zawsze w Wiedniu, ilekroć trzeba było uzyskać koncesję dla ruchu strzeleckiego w Galicji, względnie chronić go przed szykanami policji”[6].

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura