Blog
Magia obłoków (Magellana)
unukalhai
unukalhai unuk.al.hayah@gmail.com
46 obserwujących 132 notki 198428 odsłon
unukalhai, 2 stycznia 2015 r.

Esterka i bankierzy

1075 7 0 A A A

Oficyna wydawnicza RYTM wydała w 2013 roku reedycję książki Adolfa Nowaczyńskiego pt: „Tylko dla kobiet”, której pierwsze wydanie było edytowane przez Towarzystwo Wydawnicze „RÓJ” w Warszawie w 1934 r. Książka ta stanowi wybór ze szkiców i felietonów Autora, które ukazywały się przede wszystkim na łamach tygodnika „Myśl Narodowa”, wydawanego w latach 1923 -1939 oraz tekstów zamieszczanych w tygodniowym piśmie ilustrowanym „Tęcza”, wychodzącym jako tygodnik w latach 1927-31, zaś w latach 1932-39 jako miesięcznik.

 Jeden  z tekstów pt: „Sztuka o Esterce” pierwotnie był opublikowany w numerze „Myśli Narodowej” z 1933 roku  pt: „Ofensywa. Żydzi o Kazimierzu Wielkim”(1). Zdecydowałem się zamieścić pierwotny tekst  A. Nowaczyńskiego z  września 1933 roku, uzupełniając jego treść przypisami własnej „produkcji”. Natomiast  pozostawiłem bez zmian ówczesną ortografię. Przypisy okazały się  konieczne (także dla mnie), gdyż bez nich tekst publicystyczny który ma już ponad 80 lat i  traktuje o ówczesnych odniesieniach, byłby „nieczytelny” dla dzisiejszego czytelnika. Akapit końcowy, który został pominięty w edycjach książkowych, wytłuściłem.

…………………………………………………………………………………………………………………………………………………………….

           Podczas  gdy Polacy w Polsce obchodzą uroczyście rocznice dwóch wielkich panujących, którzy mieczem rozszerzyli granice państwa, a zwycięski oręż rozsławili po świecie, podczas gdy cała prasa polska od kilku miesięcy pełna jest hołdowniczych wspomnień i syntez o dziele żywota Stefana i Jana III, to współrządząca i współrządowa prasa zwycięskiej i faworyzowanej mniejszości(2) ostentacyjnie i demonstracyjnie wyciąga innego króla polskiego, jemu składa czołobitnie i jemu pali kadzidła. Któregoż sobie wybrali?

Stefan Batory i Jan Sobieski nie odpowiadają im, nie konwenjują jako "militaryści" i tacy, którzy zbyt wielką sławą i splendorem otoczyli imię Polski zagranicą. Na swego faworyta i ulubieńca obrali sobie ostatniego Piasta, Kazimierza Wielkiego. W sześćset lat od jego koronacji(3) cała prasa żargonowa poświęciła królowi Kazimierzowi wdzięczne i rzewne wspomnienia.

W pansemickim „Naszym Przeglądzie" z dnia 16 lipca 1933, w dwóch wielkich hymnach "Król Chłopów" wychwalony jest jako Król żydów, z wyraźną nieprzyzwoitą wprost tendencją. Omawiane jest z entuzjazmem „misterjum" poety żydowskiego Ceitlina "Ahaswer w Polsce”(4),  a "historyczny" wywód w trzech ciągach daje historyk żydowski prof. dr. Majer Bałaban(5). Czegóż się dowiadujemy z Bałabana i z Ceitlina? Oto ni mniej ni więcej tylko tego, że król Kazimierz był jakoby całkowicie w finansowej niewoli lichwiarzy żydowskich i w erotycznej niewoli (sex-appeal) Żydóweczki z Opoczna. Prof. Bałaban prześwietla, do jakich granic miał się Kazimierz oddać w ręce żydów, a poeta Ceitlin udowadnia, do czego doszła "zniewieściałość" i "zdziecinnienie" (sic) twórcy Statutów Wiślickich (rodzinne miasto wiceprezesa BB., pos. Wiślickiego)(6).

Już w owych czasach żydzi małopolscy istotnie ogromnie porośli w bogactwa. Od czego się zaczęło, to stwierdził w innej pracy historyk dr. M. Mieses(7). Żydzi handlowali w zaraniu dziejów Polski żywym towarem męskim, sprzedawali i kupowali niewolników. Już z pierwszej polskiej kroniki Galla wiemy, że żona księcia Władysława z końcem XI stulecia wykupywała niewolników z rąk właścicieli żydowskich"(8).
Ze skargi mieszczan krakowskich, cytowanej przez prof. Bałabana (r. 1369) dowiadujemy się o ówczesnym Krakowie (600 lat przed burmistrzem Kapellnerem)(9), że:

"Żydzi mają w mieście przewagę, wskutek czego mieszczanie cierpią tak materjalnie jak i moralnie. Zydzi szerzą wśród mieszczan zepsucie, przechowują w swych domach kradzione towary, a nawet złodziei, a przede-wszystkiem są dla dłużników bezwzględni i z całą surowością wykonują wyroki sądowe". Wśród ówczesnych lichwiarzy kroniki wymieniają rabina-bankiera Samuela, dalej niejakiego Jossmana, no a na pierwszem miejscu Lewka(10), syna Jordana, Geldhaba(11) na wielką skalę. Ten "vir discretus”(12) pożyczał pieniądze największym potentatom, wśród nich Rafałowi Tarnowskiemu(13), mieszczaninowi patrycjuszowi Wierzynkowi (Wirsingck)(14)i KlemensowI Kurowskiemu(15),który ze skargą na lichwiarskie procenty Shylocka(16) zwrócił się nawet do Papieża Bonifacego IX (1392), Nic też dziwnego, że król Kazimierz, który miał pasję budowania, taką zresztą jak August Saski ("za króla Sasa jedz i popuszczaj") lub jak Stanisław August, dość szybko znalazł się w tarapatach i kolizjach finansowych i zaczął pożyczać  u Lewka. W nagrodę za usługi pekuniarne(17) zrobił go najpierw żupnikiem wielickim, a potem oddał Shylockowi mennicę krakowską. Od tego momentu rozpoczęła się hegemonja żydów w gospodarczem życiu Krakowa, tem łatwiejsza, że przeciw nim było mieszczaństwo krakowskie przeważnie niemieckie, a możnowładcy lubili się zadłużać ("ułatwione życie "). Od tej niewoli próbowano się wyzwolić dopiero za następcy Kazimierza, dzięki Oleśnickiemu(18), Długoszowi, "statutom nieszawskim” .

Opublikowano: 02.01.2015 03:01.
Autor: unukalhai
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Na ogół bawię się z losem w chowanego

Ostatnie notki

Ostatnie komentarze

  • linkowana notka to tylko część cyklu: dla informacji są dostępne i i inne z tej serii:...
  • qwardian to o niczym nie przesądza. Róznica jest w kwestii, co stanowi w judaiźmie i...
  • Zatrzymanie p. F. było chwilowe. To o co będą te spory? Czy o to, że powinno było trwać...

Tematy w dziale Kultura