Blog
blog Unuka
unukalhai
unukalhai unuk.al.hayah@gmail.com
49 obserwujących 141 notek 209936 odsłon
unukalhai, 27 czerwca 2018 r.

Jezus i Lud Świątyni

Gdy Pompejusz Wielki (Gnaeus Pompeius Magnus), wybitny dowódca rzymski, w wyniku zwycięskich kampanii odebrał Judeę dynastii Seleucydów w 63 a.Ch.n., zmuszony został do oblężenia części zespołu miejskiego Jerozolimy usytuowanego przy wzgórzu świątynnym. Po trzech miesiącach walki, i rzezi 20 tysięcy obrońców, wkroczył do Świątyni, aby przekonać się jakiż to bóg jest przedmiotem wiary wyznawców judaizmu. Wszedł do budynku sanktuarium świątynnego i zajrzał za zasłonę przesłaniająca przed wzrokiem niepowołanych miejsce Święte Świętych (Debir). Ale nie zobaczył tam „w ogóle niczego”. (Józef Flawiusz „Wojna żydowska” V, 219. Edycja polska: Poznań 1980, str. 328).

Scena ta plastycznie uzmysławia, jak dalece wiara powstała i rozwinięta wśród Izraelitów różniła się od współczesnych jej kultów świata pogańskiego. A co więcej, dla pogan (goyim) okazywała się nie do pojęcia.

Teodycea judaizmu

Oto bowiem teologia judaistyczna organizowała świat wg swoistej geografii, wg której centrum świata znajdowało się w sanktuarium na Górze Świątynnej w Jerozolimie, gdzie wg Prawa (Tora) miało miejsce stworzenie pierwszego człowieka, jak również miejsce jego upadku oraz odkupienia po upadku, a także miejsce jego pochówku. W konsekwencji atrybutem świętości mógł być obdarzony tylko jeden jedyny Bóg posiadający monopol na świętość, gdyż tylko Bóg jest „święty z natury” (Kadosz). Ta wyłączność na świętość stanowi fundament monoteizmu w wydaniu judaistycznym. Pochodną tej idei jest pojęcie „sacrum” (Kodesz), czyli rodzaju specjalnej więzi z boską obecnością, którą wierny mógł odczuć po spełnieniu rygorystycznych warunków dotyczących „czystości”. I właśnie dlatego w konstrukcji architektonicznej Świątyni Jerozolimskiej, jak też w jej morfologii, został zawarty i plastycznie wyrażony sens odseparowywania sfery sacrum od sfery profanum. Sacrum to ład i uporządkowanie, czyli stan, gdy wszystko znajduje się na właściwym miejscu, nieskażone nieładem i pomieszaniem, albo inaczej jest w stanie „czystym” (tahor). Tym samym, to co „nieczyste” (tame) stanowi odwrotność poprzedniego, zawierając w swej istocie nieład i pomieszanie. Ale nieczystość nie jest wadą czy grzechem, o ile nie wkracza na obszar lub w czas sakralny. Do profanacji (zbezczeszczenia) sacrum dochodzi wówczas, gdy przechodzi się z domeny profanum do domeny sacrum bez dokonania, przewidzianego w Prawie, obrzędu oczyszczenia. Natomiast do stwierdzenia legalności obrzędu oczyszczenia niezbędny był udział kompetentnego pośrednika i to było zadaniem warstwy kapłańskiej. Odróżnianie (badal) czystego od nieczystego zapobiegało powstawaniu chaosu i destrukcji w całej sferze doczesności. Nie wolno było „mieszać” rozmaitych obszarów funkcjonowania, czyli pokarmów, tkanin, gatunków zwierząt, roślin, etc. Analogiczne reguły odnosiły się do prac rolnych, domowych (kuchennych), szabatu, współżycia seksualnego i wszelkich innych zachowań lub czynności. W swoich konsekwencjach zasada separacji jako motywu przewodniego koncepcji religijnej judaizmu zadecydowała o formalnej strukturze społeczeństwa.

Otóż, aby nawiązać kontakt z sacrum poprzez pielgrzymkę do Świątyni, która była jedynym przewodnikiem dla Kodesz, nie wystarczyło dokonać „oczyszczenia”, bowiem wymogiem koniecznym było także stanie się częścią ludu wybranego (przez Jahwe), który jako jedyny mógł dostąpić kontaktu z sacrum. Z kolei przynależność do ludu wybranego musiała dawać gwarancję tego, że członek takiej społeczności nie posiadał cech mogących „zanieczyścić” jej jakość. Wymóg ten kładł zatem nacisk na prawidłowość pochodzenia każdego z członków tego ludu. Niejako automatycznie pociągało to zasadę separowania się od tych, którzy mieli związki z poganami, a to w prostej linii prowadziło do uznawania „czystości krwi” za podstawową ideę stratyfikacji społecznej. „Czysty Izrael” reprezentowali wyłącznie ci, którzy mogli wylegitymować się prawowitym pochodzeniem, zaś nieprawidłowość (nieczystość) pochodzenia stanowiła nieusuwalną wadę, której nie można było wyeliminować i która sytuowała takie osoby na zewnątrz właściwej społeczności. W interpretacji teologicznej judaizmu pokolenia Ludu Wybranego zostały wskazane jako „dar Jahwe”, tak więc zapewnienie jakości (czystości) tego daru stanowiło „oczywisty” wymóg woli Boga.

Prozelici (neofici), czyli poganie którzy nawrócili się na judaizm (i na znak takiej konwersji poddali się zabiegowi obrzezania), byli stopniowo włączani do szerokiej kategorii społeczności ludu wybranego, ale nie mogli pełnić np. funkcji kapłańskich w Świątyni ani zawierać związków małżeńskich z członkami rodzin kapłańskich. Przez kilka pierwszych pokoleń stanowili jakby Lud Wybrany drugiej kategorii. Dla dzieci, wnuków czy prawnuków neofitów ich wyjściowe pochodzenie stopniowo przestawało mieć tak zasadnicze znaczenie, bowiem z upływem czasu kryterium nadrzędne zyskiwała przynależność do wspólnoty religijnej.

Opublikowano: 27.06.2018 17:12. Ostatnia aktualizacja: 28.06.2018 02:33.
Autor: unukalhai
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Na ogół bawię się z losem w chowanego

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @andrzej.roman słusznie, bo PO przypomina im komunę i, więc mają dosyć powtórki
  • @jan mak jakie znowu "obecnie". Ostatnie okazy przekroczyły dawno 60 lat.
  • @Mercator a co, wieś jest może gorsza? Powiedz , lemingu, w czym jest gorsza.

Tematy w dziale