Mularczyk przyznał, że znał datę zarejestrowania Grzybowskiego, nie wyjaśnił natomiast czemu tego nie ujawnił Trybunałowi.
- Przecież to było po wyborach z czerwca 1989 r. Pan zataił to przed Trybunałem, ale nowa ustawa lustracyjna zadziałała i cała Polska się już o wszystkim dowiedziała. Sędziowie zostali wyłączeni - mówił Stępień.
Mularczyk w odpowiedzi stwierdził, że nie jest w stanie powiedzieć, czemu tak postąpił. Co do daty wyrejestrowania Jamroza z kartoteki wywiadu PRL poseł PiS twierdził - zapewniając, że widział akta obu sędziów - iż Jamróza wyrejestrowano w 1981 r. Dodał, że nie pamięta szczegółów zapisów z akt. Przyznał, że informacja przedstawiona przez niego w notatce dla Trybunału jest niepełna, ale - jak dodał - "nie zakłada", by IPN przekazał mu niepełne dane."
I co Wy na to? Osobiście stwierdzam, że Kaczyńscy bardzo głupio robią w tak oczywisty sposób się podkładając. Po co? Aż tak desperacko grają na zwłokę? I co powiedzieli Mularczykowi, że skłonili go do tak kretyńskiego zachowania: "Będziemy ci przysyłać paczki i regularnie przychodzić na widzenia?" A może to jego własna nadgorliwość? Ostatnie pytanie - czemu PiS broni się przed pełnym otwarciem archiwów, pozostając przy nieco zmienionej, ale wciąż wybiórczej lustracji? W kontekście powyższych pytań zapowiedzi prezydenta pełnego otwarcia magazynów IPN w przypadku uchylenia ustawy lustracyjnej, nie brzmią w moich uszach przekonująco.
Tak czy owak: żenada Złota myśl na dzisiaj: Posiadanie poglądów prawicowych nie upoważnia do ignorowania przepisów prawa. Ponieważ wywiązała się dyskusja o zasadności wyłączenia sędziów TK, muszę stwierdzić, ze popełniłem błąd który wytknęli mi budyń78 i Barres. Ustawa lustracyjna obejmuje:Art. 1. Ustawa określa zasady i tryb ujawniania informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa oraz treści tych dokumentów, znajdujących się w archiwum Instytutu Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, zwanego dalej "Instytutem Pamięci Narodowej", tryb składania oraz oceny zgodności z prawdą oświadczeń dotyczących pracy lub służby w organach bezpieczeństwa państwa lub współpracy z tymi organami w okresie od dnia 22 lipca 1944 r. do dnia 31 lipca 1990 r.
Stąd wniosek, że mój argument o braku interesu prawnego u sędziego TK oparty na dacie rozpoczęcia wspólpracy był nieuzasadniony. Ponieważ jednak z tego, co mi wiadomo, obaj sędziowie złożyli oświadczenia lustracyjne, w których przyznali się do współpracy z SB, jest możliwość, że notatki posła Mularczyka sugerowały że doszło do kłamstwa lustracyjnego i właśnie to mogło być powodem wyłączenia sędziów ze składu TK. Są to jednak tylko spekulacje, które mogą zostać potwierdzone jedynie przez zapoznanie się z oświadczeniami sędziów i notatkami przedstawionymi przez Mularczyka.


Komentarze
Pokaż komentarze (9)