puchatek puchatek
31
BLOG

Upiorne metamorfozy.

puchatek puchatek Polityka Obserwuj notkę 0
Ta mrożąca krew w żyłach historia rozpoczyna się tak:
   Księżyc będący akurat w pełni, trupim blaskiem zalewał skłębione chmury. Odległe grzmoty mrocznym hukiem straszyły okolicę. Niczym ślepia czającej się bestii, skrytej w zakamarkach biurka, mrugały żałobne ogniki 
lampek kompa. Fotel, masakrowany monotonnym kołysaniem, skrzypiał potępieńczo pod ciężarem mego stukilogramowego cielska. Jednym słowem – nic nie zapowiadało koszmaru.
   Jednak już pierwszy klawisz, gdy tylko stuknął pod palcem, wprawił w ruch  nieuchronny proces. Z każdym następnym stuknięciem coraz wyraźniej czułem, że ulegam Przemianie. Zdanie po zdaniu postępowała upiorna metamorfoza, by w końcu przerazić mnie samego. Lękając się tajemnicy, którą - jak przeczuwałem - miałem odkryć, przyjrzałem się uważnie palcom prawej dłoni – nic. Podniosłem rękę, w mdłym świetle ekranu dokładnie lustrując przedramię. Ciągle nic. Drżąc, zerwałem się z fotela, podbiegłem do lustra. Przez moment zmagałem ze sobą, poszukując na dnie duszy wątłych resztek odwagi. Potem spojrzałem. Skłębione kłaki sterczały na wszystkie strony niczym sierść parszywego psa. Moment zajęło mi znalezienie właściwej przyczyny. No tak. Nie uczesałem się. Mętne ślepia lśniły niezdrowym żółtym blaskiem... nie, to blask żarówki w pobliskiej lampie odbił się w szklanej tafli, ufff... Ośmielony zerknąłem niżej. Zmartwiałem. Koślawe, ostre zębiska cisnęły się w dziąsłach, jakby zaraz miały je rozsadzić. Zaraz. Przecież mam tak od dziecka! Mimo braku fizycznych objawów, trzymający mnie za gardło lęk nie przeszedł. Czyżby to coś wewnątrz mnie się zmieniło, przetransformowało, wprowadzając w pełen spokoju, leniwy nurt samozadowolenia jakąś drapieżną inność? Pełen najgorszych przeczuć poddałem wnikliwej lustracji światopogląd. Nie ulegało wątpliwości, coś tam siedziało. Co więcej, proces dobiegł już końca.
   Przeistoczyłem się w oszołoma, nie było co do tego złudzeń. 
Ponieważ jednak na pozór nic na to nie wskazuje, nie mogę dać swoim wrogom satysfakcji wytknięcia mi, że moje zapewnienia są gołosłowne. W najbliższych notkach przedstawię dowody.


puchatek
O mnie puchatek

Pragmatyczny idealista - wiem jaki jest świat, wiem jednak też, jaki chciałbym, żeby był. Z reguły nie usuwam komentarzy, chyba, że rażąco przekroczą przyjęte zasady życia społecznego, ten sam autor będzie się dublował lub okażą się kompletnie nic nie wnoszące. Tylko żeby nie było: blogi polecane są wg mnie ciekawe. Nie znaczy to jednak, że zawsze się zgadzam z ich autorami.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka