Mamy 6 dywizji - ale na razie papierowo - ile na trzeba nam będzie bojowych wozów piechoty ? Plus jeszcze z połowa takiej liczby - wozów specjalistycznych ? Jasne, że kilka tysięcy. A my NIE jesteśmy krajem wysoko uprzemysłowionym. Wbrew bajkom propagandy. Nasz przemysł potrzebuje MINIMALNIE 20, a bardziej prawdopodobnie 25 do 30 lat, by te około 3 tysiące wyprodukować. Znacznie potężniejszy przemysł zbrojeniowy PRL, też nie zaspokajał potrzeb, część importowano. We wrześniu'39 też stanęliśmy do walki prawie bezbronni. Ze znanym tego kosztem.
Ale do rzeczy!
Grozi nam wojna w ciągu kilku lat. Nie w ciągu 30 lat, a kilku ! - jeśli nasze wojsko pozostanie tak słabe, jak jest.
Straszy się wielkimi kosztami części do Strajkerów, nie mówiąc jak jest to rozwiązywane. Np. w Grecji zamawia się kilkakrotnie więcej, niż potrzeba w jednostkach. Nadwyżka zachowywana jest na części. Wszak za darmo ! Plus modernizacja elektroniki, ale to już samemu i na to przemysł Polska akurat ma. Ważne: produkcja części w USA ustaje, gdy model wychodzi z uzbrojenia, ale Amerykanie nie mają nic przeciw produkcji w kraju dostawy. Wyspecjalizowana grecka fabryka (wojskowa) regeneruje stare, dorabia nowe części, gdy dzieje się to tylko dla wojsk własnych.
I utrzymanie staruteńkich bwp1 też kosztuje. I też nie ma już do nich części z Rosji. Więc o co ten hałas ??? Rzekomy dylemat: Czy przyjąć darmo Strajkery ? czy pozostawić Wojsko Polskie w sypiących się ze starości i niemal nieochronnych bwp1 ? Widać, że ktoś lubi podpisywać za granicą sprzęt nowy, choć to w drogich w kredytach, niż prawie za darmo przyjmować używany. Domyślcie się czemu.
fot: Wikipedia, dzięki uprzejmości US Army.



Komentarze
Pokaż komentarze