Jest kilka niewiadomych o które jakoś nikt nie zapyta.
Np. czy Niemcy liczą się poważnie z masowym starciem swych piechurów 'pierś o pierś" z rosyjskimi piechurami ? Dlaczego pytam ? Chwileczkę, jest po temu powód !
Niemcy liczą się z zaangażowaniem swych samolotów i OPL. Może także gdzieś tam czołgów i zmechu, pod warunkiem, że będzie to jakiś napadnięty kontyngent, np. na Litwie... może też z ostrzałem NATOwskich baz, głównie lotnisk w Niemczech. Ale raczej nie liczą się z bezpośrednim i masowym starciem w okopach, Niemca z Rosjanem.
Więc po co im kolejne zamówienia, tym razem aż 100 tysięcy indywidualnych noktowizorów osobistych? Czyli dla każdego bez wyjątku liniowego żołnierza ? Nie do wozów bojowych, nie dla lotników, kierowców transportu wojskowego itd... - Łącznie z istniejącym zasobem, wystarczy ich już wtedy dla wszystkich liniowych piechurów, także dla tych z mobilizacji, bez wyjątku !
A ile to jest 100 tysięcy żołnierzy liniowych ? - To jest ponad dwakroć, jeśli nie trzykroć tyle, ilu liczy ich Wojsko Polskie !
Nie chcę krakać, niemniej najbardziej prawdopodobne jest, że Niemcy liczą się jednak ze powszechnym starciem piechura z piechurem. Przeciw komu ? Przecież nie Francji ?
Czy waśnie i wojny wewnątrz NATO są w ogóle możliwe ? - Oto oficjalna osoba z tureckich sił zbrojnych, wystąpienie publiczne, sprzed kilku dni: "Wkrótce połamiemy Grekom ręce. Wydłubiemy im oczy" - ci przynajmniej nie ukrywają planu, niezmiennego od stuleci. Czyli możliwe.
Właściwym ruchem byłoby teraz zamówienie 100 tysięcy zestawów noktowizyjnych także dla Wojska Polskiego. Tylko, że ani PCO nie ma takich mocy produkcyjnych, ani też polskie Ministerstwo Skarbu nie ma tyle forsy. Czyli historia sprzed 1939roku powtarza się ?
Każde starcie Rosji z NATO to także w pierwszej kolejności likwidacja enklawy Kaliningradu. Komu zaraz potem przypadnie Królewiec ? I co o tym zadecyduje ? Raczej nie dyplomacja. A już jeżeli, to ta w stylu R-M, z sierpnia'39. A Szczecin ? Wrocław ?
Nie, nie wystarczy przywrócić w Polsce zasadniczą służbę wojskową. Trzeba dla tych żołnierzy mieć jeszcze także wyposażenie, równorzędne z potencjalnym najeźdźcą. Inaczej nie odstraszymy.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)