Fałszowana jest polska tzw. wiarygodność kredytowa... Porównam do Grecji, przedstawianej w Polsce jako czarny przykład.
Oto rynkowe zyskowności 10-letnich obligacji. Czyli co rynki zawodowców faktycznie myślą o 10-letniej perspektywie wypłacalności kredytobiorcy ? Oprocentowanie dla polskich 10-letnich to 5,1...5,2%. Dla Grecji 3,4%. Zyskowność obligacji, czyli faktycznie rynkowy koszt kredytu, ale sprawdźcie sami: Polska, Grecja. Rynkowy, a nie ten postulowany przez polskie MF. Trwale znacznie wyższy dla obligacji, czyli długów Polski, w porównaniu do odsetek obligacji Grecji. Pamiętam nawet zyskowność polskich obligacji aż 7,9% - było to przy owych zapowiedziach w stylu "500 Himars", a potem "umowach ramowych" z Koreą.
Widać, że rynki finansowe zdecydowanie bardziej ufają Grecji. Grecy od lat osiągają wysokie nadwyżki budżetowe, gdy Polska coraz wyższe deficyty.
Ale, ale ! Czemu agencje ratingowe, ewidentnie wbrew opinii rynków, jednak to Polskę prezentują jako tę wysoko wiarygodną ? A Grecję znacznie niżej ? https://pl.tradingeconomics.com/country-list/rating Czyli czemu to Polska tak skwapliwie i wbrew rynkom zachęcana jest do głębszego wejścia w spiralę długu ? - Możliwe, że... a jaka to grupa narodowościowa, mająca z Polską na pieńku ?
Zakładam to konto, gdyż wyświetla się informacja, że na "Dimitris Koasidis" nie mogę już zalogować się przez F/b. Wcześniej iks razy już znikały całe moje konta. Teraz konto imienne wciąż istnieje, jednak ja nie mogę już na nie wejść... Może, że to F/b znów "zwiększył bezpieczeństwo" ? Diabli z nim, tak czy owak.
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Gospodarka