0 obserwujących
25 notek
7845 odsłon
132 odsłony

Koszmary wracają

Wykop Skomentuj

Widzew Łódź w 8 meczach od wznowienia rozgrywek wygrał tylko dwa razy i spadł z fotela lidera. Choć nic na to nie wskazywało, w Łodzi przypominają sobie, że rok temu Widzew przegrał praktycznie pewny awans.

image

W niedzielę Łodzianie przegrali ze znajdującą się przed tym meczem blisko strefy spadkowej Pogonią Siedlce. Role się odwróciły, teraz na Widzewie można sobie nabić punkty.

Rok temu było podobnie

Jesień i początek wiosny nie wskazywał, że Widzew spadnie z pierwszego miejsca w II lidze, a tym bardziej, że będzie mógł zaprzepaścić szansę na awans na zaplecze Ekstraklasy. Jednak RTS już skomplikował sobie walkę o I ligę, a w marnowaniu szans od co najmniej roku są znakomici. W poprzednim sezonie Widzewiacy po jesieni byli na drugiej pozycji, ale mieli o jeden rozegrany mecz mniej niż pierwszy wówczas Radomiak. Lecz to zaległe spotkanie i tak potem przegrali. Jednak przede wszystkim Widzew rok temu zaliczył legendarną serię 11 remisów z rzędu, a to przy późniejszej porażce z GKS Bełchatów oznaczało utratę szans na awans. A teraz prawie wszystko wygląda tak samo…

Koronawirus nie pomógł

W marcu kibice 4 – krotnego mistrza Polski nie mieli powodów do obaw. Dwa pierwsze mecze wiosny Widzew wygrał i umocnił się na pozycji lidera. No i wtedy przerwano rozgrywki. Wiele klubów po pandemii zaliczyło nowe otwarcie i niesamowicie skoczyło w tabelach swoich lig. No cóż, nie był to klub z Łodzi. Widzew zaczął bezsensownie gubić punkty z praktycznie każdym, na przykład ze zdegradowaną już Legionovią, czy ostatnio z Pogonią Siedlce. Wiele bramek w tych meczach nie musiało paść, i niepadłyby, gdyby Widzew grał jak przeważnie w tym sezonie. Czy przygniotła ich presja? Raczej nie, w drużynie jest wielu doświadczonych zawodników, którzy wzięliby ten ciężar na siebie. Czy przeszkodziło wykluczenie jakiegoś z podstawowych zawodników? Też nie, nikt przecież nie jest zawieszony za kartki i nie ma kontuzji. Nikt po prostu nie wie, co się stało.

Porażki? – chaos w klubie, nic nie wiadomo.

Seria słabych wyników może doprowadzić do zwolnienia trenera Marcina Kaczmarka, choć w kuluarach mówi się, że już to się stało. Ma go zastąpić Leszek Ojrzyński. Jednak oficjalnie przed Kaczmarkiem jest jeszcze mecz ostatniej szansy – z GKS Katowice, trzecim zespołem ligi. Jeśli Widzew zaprezentuje się w tym meczu, jak ostatnio, to Kaczmarek może już pakować walizki.


#2liga    #widzew

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Sport