Ponieważ większość emerytów nie potrafi sobie znaleźć na emeryturze
rozrywki ,więc czyha szczególnie w Warszawie na jakakolwiek zawieruchę
by się podłączyć i spędzić trochę czasu wespół zespół z innymi podobnymi sobie
frustratami.
I potem widzimy co widzimy np pod TK .
Kiedyś taka dziadowizna przebywała gromadami pod miejscami kultu.
Teraz wobec wygaśniecia w nich ognia niebieskiego przenieśli się pod gmachy
państwowe .


Komentarze
Pokaż komentarze (10)