37 obserwujących
5783 notki
2024k odsłony
  198   0

totalna poruta protęczowej polityki UE

Wydarzenia sprzed kilku dni totalnie skompromitowały politykę krajów zachodnich, a w szczególności politykę Unii Europejskiej.

Chodzi o wydarzenia w Afganistanie. Nie będę tu rozważał aspektu militarnego. Chodzi o coś innego - o moralność.

Unia Europejska jest układem politycznym grupy państw zachodnich, które chciałyby prowadzić wspólną politykę gospodarczą i społeczną. Jednym z wymiarów polityki społecznej jest forsowanie polityki sprzecznej z etyką chrześcijańską, która funkcjonuje w Europie od dwóch tysięcy lat.

Chodzi tutaj o pewne normy moralne. Wcześniej, przed wprowadzeniem chrześcijaństwa obowiązywał kodeks Hammurabiego. Można w skrócie określić go jako politykę odwetu - oko za oko, ząb za ząb.

Ta polityka władców wciągała poszczególne plemiona w nieustające wojny i nikt nie chciał respektować praw innego plemienia jako godne uszanowania. Dopiero wiedza o chrześcijaństwie, o szanowaniu człowieka wzajemnie, solidarność w pokonywaniu trudności zaowocowały powszechnym wprowadzaniem norm prawa rzymskiego przy tworzeniu państw zamieniając grupy społeczne w dobrze zorganizowane państwo.

I od pewnego czasu obserwujemy tendencję zrywania z tradycją, rozbijania rodziny i promowanie tych zachowań - które przez wieki byłe piętnowane przez chrześcijaństwo - jako zupełnie nowy nurt.

Niestety, nie wszystkie narody przyjęły normy chrześcijańskie za wzór postępowania. Pewne zasady - czasem bardzo dalekie od chrześcijaństwa i prawa rzymskiego - obowiązują w narodach, które przez wieki nie utrzymywały kontaktów z innymi społecznościami a zdarzało się, że  organizowały wyprawy głównie w celu zdobycia bogatych łupów i niewolników do pracy na własny użytek. Mam tu na myśli narody pustynne, które zajmowały się hodowlą zwierząt.

Zestawiając te dwie różne przecież społeczności, można zauważyć podstawowe różnice w kulturze.

Otóż narody europejskie, w większości chrześcijańskie - prowadzą swoją politykę gospodarczą i społeczną na wszystkich kontynentach. To prawda, że zorganizowanie tych narodów jest bardzo wysokie a gospodarka przynosi niemałe dochody.

Przeciwieństwem tej populacji są narody arabskie. Mają one własny system wartości i własne prawo. Jest ono zdecydowanie różne od norm społeczeństw europejskich. Arabowie jako naród żyjący we własnym kraju są postrzegani przez przybywających tam Europejczyków  jako społeczność barbarzyńska.

Tymczasem społeczność europejska zadziwia swoim porządkiem narody arabskie. Dziwią się oni sposobem bycia Europejczyków i podwójnymi standardami zachowania. Biały człowiek ma swoje normy i prawa, które nie zawsze są przestrzegane a to bardzo razi Arabów. U nich norma jest normą i nie można jej przekraczać. A działania sprzeczne z przyjętym prawem są karane śmiercią...


Jeżeli zatem spojrzymy na zmiany norm etycznych, kiedy tworzy się związki o charakterze "tęczowym" - co wzbudza zrozumiałe kontrowersje w środowiskach muzułmańskich - to wydarzenia w Afganistanie są sygnałem porażki prawa międzynarodowego. Zostało ono wręcz odrzucone przez ludność arabską. Oni nie chcą tej podwójnej moralności, w której mąż i żona zdradzają się wzajemnie i bez żadnych ograniczeń. A już związki intymne między osobnikami tej samej płci budzą ogromny sprzeciw.


I tutaj musimy zastanowić się - czy próba stworzenia ponadnarodowego prawa narodów europejskich - które to prawo będzie prawem nadrzędnym nad prawem państwowym obowiązującym jeszcze przed włączeniem danej społeczności w struktury Unii Europejskiej.

Myślę, że jeżeli ktoś ma do wyboru nowe prawo i swoje prawo własne - to negatywna ocena nowego porządku winna przyczynić się do refleksji - czy nowe prawo unijne jest takie "bez wad".

To, co dzieje się obecnie w Afganistanie, jest ostrzeżeniem przed wprowadzeniem norm sprzecznych z przeznaczeniem prawa państwowego.

Lubię to! Skomentuj16 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale