Prości ludzie, dziennikarze, politycy, specjaliści, autorytety, wszyscy zastanawiają się nad zadziwiającymi jednych, spodziewanymi przez innych wskaźnikami poparcia lub jego braku tego czy innego rządu, prezydenta, badanych z wypiekami na twarzach zainteresowanych w krótkich odstępach czasu od początków wolności. Podnosi się programy, nadzieje społeczne, rzeczywiste lub urojone zasługi, sukcesy, wizerunek medialny, aktywność opozycji, koniunkturę gospodarczą, uwarunkowania kulturowe, nasze cechy narodowe, przeszłość historyczną, itd. Podstawowy Mechanizm Decydujący O Poparciu Społecznym (prawo PMDOPS, a w jeszcze większym skrócie OPS), jakim jest LENISTWO tych, których popularność badamy, pozostaje niezauważony.
A wystarczy sobie przypomnieć najnowszą historię. Im więcej działań podejmuje dana ekipa, tym większy spadek poparcia, i odwrotnie, im dłużej nic nie robi, jeździ na wywczasy, narty, gra w piłkę, tenisa, baluje na balach, biesiaduje na biesiadach, jeździ na igrzyska po całym świecie tym większy wzrost poparcia.
Np takiemu Kwaśniewskiemu wzrosło z 51% do ponad 90% w porywach. Jako liderowi LiDu wzrosłoby do 110% w Gazecie Wyborczej i do 200% w Faktach i Mitach, gdyby potrafił ograniczyć urąbywanie się przynajmniej co drugi dzień.
Nieźle zachowywały się wskaźniki dla pozostałych aparatczyków PRL, ale podobnie jak w przypadku Kwaśniewskiego, tylko do Czasu Całkowitego Przegięcia (CCP, nie mylić z CCCP). Nierobienie niczego szło im tak dobrze, że nie zachowywali elementarnej czujności i światło dzienne ujrzały różne informacje, a to o kontaktach z radzieckimi służbami, ops, rosyjskimi, a to próby sprzedawania Polski rosyjskim "biznesmenom", a to uprzedzenie trzęsącą południowo-wschodnią Polską mafią o namierzeniu przez nadgorliwych śledczych, a to zlikwidowanie paru zerwanych ze smyczy, Papały, Baraniny itp.
Co więcej, nierobienie niczego tak umocniło pozycję "Postępowych", że wszystko to pozostałoby dalej niezauważane, gdyby nie drobne i niepotrzebne nieporozumienie z Michnikiem, który w pewnym momencie zorientował się, że chcą go, mówiąc językiem Redaktora, wyr-chać, a nie współpracować.
Po drugiej stronie zawsze mniej lub bardziej spadało. Mazowieckiemu, Olszewskiemu, nieco wolniej Bieleckiemu i Suchockiej. Spadało też Wałęsie. Najbardziej jednak Buzkowi, do zera. Dlaczego? To właśnie ekipa prof. Buzka opracowała i wprowadziła w życie sześć globalnych reform, z których każda dotyczyła wszystkich Polaków, nie mówiąc o przygotowaniu legislacyjnym i dyplomatycznym wstąpienia do Unii (zasługi przypisywane sobie później przez aparatczyków z SLD) i odrabiania setek pomniejszych zaległości pozostałych po czterech latach nierobienia niczego.
Ostro zaczęło pikować w dół poparcie dla rządu Jarosława Kaczyńskiego. Gdyby nie przerwana kadencja to PiS pewnie skończyłby jak AWS. No chyba, że prawo OPS w porę odkryliby i drugą połowę kadencji spędzili na rybach.
60 proc. Polaków popiera Platformę Obywatelską - wynika z ostatniego sondażu PBS na zlecenie "Gazety Wyborczej". Różne dyskusje o studniach przetoczyły się przez salon. Prawo OPS nadaje im nowy zaskakujący wymiar. "Trzymaj tak dalej Tusku" zdają się wołać zwolennicy. Czyżby hasło PO "jak najmniej państwa" oznaczało nierobienia niczego? Czyżbym odkrył to co liderzy PO wiedzą od dawna? Ale ze mnie ciemnogród.


Komentarze
Pokaż komentarze (7)