Strzeżmy się przyjaciół bo przed wrogami obronimy się sami.
Od trzech lat Antoni Macierewicz jest celem wzmożonej bezpardonowej nagonki ubekistanu. Jak dotąd nic nie przyniosły wszystkie dotychczasowe zabiegi mające go pogrążyć, niekoniecznie tak groteskowe jak te przez pomyłkę oddelegowanej na front walki z Macierewiczem Pitery. I oto pojawił się w Rzeczpospolitej artykuł ego bijący po oczach dramatycznym tytułem "Macierewicz pogrążył żołnierzy?" Nazwiska autorów nic nie mówią, artykuł wzbudza jednak podejrzenie, że są to młodzi ludzie, których zmanipulowali wyjadacze pokroju Lesiaka, szkoleni w budowaniu zaufania swoich ofiar.
Przypatrzmy się bliżej ich wywodowi.
"Żandarmeria w Afganistanie uznała, że ostrzelanie wioski nie było celowe. Tezę o przestępstwie zawierał dopiero późniejszy tajny raport byłego szefa SKW Antoniego Macierewicza"
Zadaniem kontrwywiadu jest dostarczenie informacji. Informacje zbiera się nie wykluczając żadnej z możliwych hipotez. Inaczej wywiad nie miałby sensu. O tym jak informacje zostaną wykorzystane decydują już inne podmioty w zależności od rodzaju informacji: żandarmeria, prokuratura itd. Manipulacja już na wstępie jest widoczna. Przekazanie informacji traktuje się jak forsowanie określonej hipotezy. Dalej jest co raz gorzej.
"“Rz” dotarła do zeznań gen. Jana Żukowskiego, byłego szefa Żandarmerii Wojskowej.
Według generała sytuacja zmieniła się, gdy dostał tajny raport szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego Antoniego Macierewicza. Wpłynął on do Komendy Głównej Żandarmerii Wojskowej pod koniec sierpnia 2007 roku. Szef żandarmerii twierdzi, iż zawierał tezę, że polscy żołnierze z premedytacją ostrzelali afgańską wioskę i są odpowiedzialni za śmierć cywilnej ludności."
Rz przytacza jednocześnie wypowiedź generała: "- U nas nikogo to nie zainteresowało. Ja potraktowałem to jak kolejne zdarzenie, które często mają miejsce na misjach."
Jest pewna różnica między tym co napisali autorzy a zeznaniami Żukowskiego "do których dotarła Rz". Wynikałoby stąd, że autorzy musieli rozmawiać z generałem
"Miała się w nim również pojawić sugestia, że SKW przejęła od żandarmerii śledztwo w sprawie feralnego ostrzału. Według fachowców, z którymi rozmawiała “Rz”, jeśli rzeczywiście doszło do przejęcia śledztwa, nastąpiło złamanie ustawy."
To już klasyczny styl GW: "miała się pojawić, "według fachowców".
"Jak twierdzi nasz informator, meldunek Macierewicza zawierał też ostrą krytykę pod adresem żandarmerii. – Zarzucił nam niekompetencję i brak przygotowania – mówi jeden z żandarmów. Generał Żukowski zeznał, że był oburzony pouczaniem przez Macierewicza żandarmerii i prokuratury, jak mają prowadzić czynności."
Tutaj jak na dłoni widać pozycję jaką zajął Zukowski. W ostatnim programie Wildsteina "Cienie PRLu" poświęconym wojsku mogliśmy się przekonać o stosunku dominujących wciąż PRLowskiego chowu oficerów do wszystkiego co było nowe po 1989 roku, a w szczególności do nadzoru cywilnego i zewnętrznej kontroli. Autorzy jednak nie zastanawiają się nad możliwymi motywami postępowania Żukowskiego, jego przeszłością, tym, że jest stroną, że może blachować sobie tył, że może liczy na przychylność rządzących i dalszą karierę, zagrożoną afgańskim zdarzeniem itd. w sumie całkiem sporo powodów, żeby zadać rozmówcom i sobie parę istotnych pytań.
To już całkowity absurd. Skoro SKW uczestniczyło w śledztwie prowadzonym przez żandarmerię to skąd "zdziwienie" tym, że ślady pojawiły się w raporcie? Czyżby Żukowski i autorzy tekstu uważali, że kontrwywiad czerpie informacje z prasy?
Tekst dziennikarzy Rz,
" Jednak najbardziej niepokojące jest to, że dokument kontrwywiadu zawierał dane o agentach wojskowych służb oraz informacje operacyjne."
brzmi to nieco inaczej niż
"- Byłem zaskoczony treścią tego meldunku, zwłaszcza że znajdowały się tam ustalenia operacyjne przeprowadzone przez SKW, zawierające informacje agenturalne."
No cóż, ja jestem zaskoczony poziomem dziennikarstwa w "Rzeczpospolitej". Z drugiej strony czy ubekistan mógłby odpuścić sobie opiniotwórczą gazetę, której nie udało się spacyfikować innymi metodami?


Komentarze
Pokaż komentarze (11)