dodam dodam
47
BLOG

Metoda Michnika

dodam dodam Polityka Obserwuj notkę 0

Janina Jankowska w swoim ostatnim wpisie postawiła proste pytania:

Dlaczego Niemcy i zburzenie muru berlińskiego, a nie polska „Solidarność” symbolizują dziś rozbicie komunizmu?

Dlaczego nie potrafiliśmy przekazać światu naszej w tym roli?

Dlaczego Polacy urodzeni w latach 80-ych też tej roli nie czują, nie znają?

Dlaczego przeszłość ojców i dziadków częściej budzi zniechęcenie niż dumę?

Pytania takie zadaje sobie wiele osób nie od dzisiaj. Najczęściej ci którzy w mniejszym lub większym stopniu uczestniczyli lub choćby szczerze kibicowali "wybijaniu się Polaków na Niepodległość po Jałcie", dostrzegali "dramaturgię indywidualnych wyborów, anonimowych ofiar , spontanicznych protestów, dobrze zorganizowanego podziemia rozbijającego monopol informacji, wreszcie wielomilionowego ruchu „Solidarność”"

Poszukując odpowiedzi na powyższe pytania musieli dostrzegać również i to, że nie była i nadal nie jest to kwestia znalezienia "języka do opowiadania o tej złożonej, fascynującej historii", a raczej WOLI środowisk opiniotwórczych, świadomie przeciwstawiających się "bogoojczyźnianemu zadęciu" i "kombatanctwu" w obawie przed rzekomym "zagrożeniem nacjonalistycznym", którego pożywką, w ich obłąkanym mniemaniu, mogłoby stać się to wszystko z czego Polacy mogliby i powinni być dumni.

Z tych samych powodów, zwalczaniem wszystkiego co mogłoby wzbudzać poczucie dumy narodowej, namiestnicze władze PRLu skutecznie przyczyniły się do unicestwienia pamięci największej w historii Świata armii podziemnej i jej wielkiej roli w dramatycznych zmaganiach i ostatecznym pokonaniu narodowosocjalistycznego potwora.

Do dziś pamiętam dramatyczny publiczny apel Andrzeja Wajdy z lat dziewięćdziesiątych "dajcie nam tematy", bo nie mamy o czym kręcić filmów! Po 50 latach zakorkowania umysłowego, kształtowania "człowieka nowego typu" jak enigmatycznie określano formowanie homosovieticusa, legendarny twórca filmowy nie miał o czym kręcić!

Jankowska twierdzi, że "uformowały się dwa kody, pomnikowo – bohaterski i zdradziecko – agenturalny". Gdzie? Chyba tylko wirtualnie, w dominujących mediach, w których przeciwników rysuje się według z góry przyjętej kalki nie dopuszczając jednocześnie ich do głosu. Spokojne dociekanie prawdy historycznej i odbudowywane świadomości historycznej Polaków przybiera w krzywym zwierciadle z pracowni Michnika postać właśnie takich karykaturalnych kodów, o których mówi Janina Jankowska. To przerabianie przeciwników metodą reductio ad absurdum pod wystawioną piąchę jest tak często stosowane, że można by nazwać nawet metodą Michnika rozprawiania się z przeciwnikami.

Stosowanie metody ułatwia to, że wspomniane kody istotnie gdzieś tam pojawiają się w przestrzeni publicznej. Nie one jednak wyznaczają główny nurt dyskusji, jaka toczy się poza mediami dominującymi. Paradoksalnie, wpisuje się w nie fragment wypowiedzi samej Autorki, dotyczący marszałka Niesiołowskiego! Marszałek jest bowiem akademickim przykładem całej złożoności, o której Autorka mówi. Konfrontowanie dzisiejszej jego roli szpicy bezpardonowej walki z PiS, z zachowaniami z przeszłości, również tymi, ukrywanymi, haniebnymi wychodzi akurat poza krytykowaną (słusznie) dychotomię. Podobnie jak Wałęsa (i zapewne wielu innych), nie jest postacią jednoznaczną, którą w takie ramy można by wcisnąć. Przynajmniej zgodnie z tym co obecnie wiemy. W żadnym wypadku nie są to sprawy zamknięte, o których nie powinno się dyskutować.

Jednak podniesienie tego konkretnego przypadku przez Jarosława Kaczyńskiego dotyka jeszcze innego ważnego problemu. Dotyka problemu moralnego mandatu ludzi piastujących najwyższe, najbardziej reprezentacyjne funkcje w państwie. Czy to źle, że ktoś w końcu te sprawy jasno przedstawia opinii publicznej i w dodatku jest słyszalny, nie da się uciszyć? Inny przykład z początku IIIRP. Czy uczynienie z premiera Mazowieckiego ikony i ukrywanie przed szerszą opinią jego haniebnej kolaboracji w najczarniejszych latach stalinizmu było najwłaściwszą drogą budowania nowego państwa. Przykłady można mnożyć

Skądkolwiek byśmy nie wyszli dochodzimy zawsze do problemu uzurpacji ograniczania ludziom dostępu do wiedzy i nieuprawnionego zawłaszczenia sceny politycznej wraz z ośrodkami opiniotwórczymi. Mamy tu prostą kontynuację "zdobyczy" PRLu. Bezwzględnie atakuje się za to wszystkich, którzy próbują przerwać obowiązujący kanon, choćby tak, jak Autorka atakuje tu Jarosława Kaczyńskiego (popadając przy okazji w sprzeczność).

Czy czterdziestomilionowy naród może wyłonić z siebie przedstawicieli, którzy nie mają na sumieniu kapowania przyjaciół bądź zwąchiwania się z

mandatariuszami służb kraju, który przez 50 lat trzymał nas w niewoli? Dlaczego to Niesiołowski, Maleszka, Komorowski, Szczypiorski, Geremek, Mazowiecki i wielu im podobnych wyznaczali standardy życia publicznego przez lata razem z Urbanem, Cimoszewiczem, Kwaśniewskim, Pastusiakiem, Kaliszem, Kwiatkowskim, Millerem, Jakubowską itd. Dlaczego do tej pory legendarni bohaterowie walki z systemem pozostają poza sferą publiczną? Dlaczego nikt nie próbował nawet przywrócić elementarnych zasad sprawiedliwości, czy choćby przeciwstawić się dalszemu gnębieniu ludzi przyzwoitych i powiększaniu wpływów beneficjentów PRLu?

Pytań takich jest wiele. Zainteresowanym gorąco polecam książkę Joanny i Andrzeja Gwiazdów. Ich wyważone, rzeczowe teksty podejmujące tematy tabu w IIIRP przypomniały mi klimat działań opozycji i najbardziej opiniotwórczych wydawnictw podziemnych lat 70 i 80-tych.

Dodam tylko jedno. Co środowiska dziennikarskie uczyniły, aby debaty publiczne w Polsce miały charakter merytoryczny, nie epatowały łatwymi emocjami? Żeby wymachujący rękami i emocjami w rytm podpowiedzi socjotechników Kraśko czy Lis nie był wzorem dla adeptów dziennikarstwa.

Środowiska dziennikarskie ponoszą znaczną część odpowiedzialności za to, że proste pytania pani Jankowskiej po 20-u latach niepodległości nadal pojawiają się.

 

 PS. O tym, co przydarzyło się kiedyś marszałkowi Niesiołowskiemu można poczytać tu .

      Co Bronisław Komorowski ma wspólnego  WSI? Zobacz tu i tu

 

 

dodam
O mnie dodam

Zamiast o autorze: „Antek oszołom” Opublikowany 15 lipca 2010 na s24 Co zrobić z człowiekiem, który jest w posiadaniu niebezpiecznej wiedzy tajemnej i jednocześnie stoi po przeciwnej stronie barykady niż okrągłostołowy salon? III RP opanowała do perfekcji metodę ośmieszania, etykietowania i wtłaczania w głowy gawiedzi za pomocą mediów, że taki osobnik to „niebezpieczny szaleniec”, „chory z nienawiści człowiek”, „oszołom”. Tworzenie takiego obrazu i stereotypu przez długie lata ma doprowadzić do tego, że nawet, kiedy zechciałby taki obrobiony medialnie delikwent uchylić ludowi rąbka jakiejś tajemnicy to jego siła rażenia jest nikła gdyż wszyscy już od dawna wiedzą, że mają do czynienia, wiadomo, z „oszołomem”, „szaleńcem” czy wręcz „wariatem”. Taki przykry i niezasłużony los spotkał niestety jednego z najbardziej odważnych i zasłużonych polskich opozycjonistów z czasów PRL, Antoniego Macierewicza. Ilość wypisywanych o nim bzdur i obdarowywanie go wymyślnymi obraźliwymi epitetami przekracza już wszelkie granice. Tylko wczorajszy urobek komentatorów na s24 prześcigających się w wymyślaniu przezwisk dla „szalonego Antka”, „Antka-gorejące oczy” świadczy o skuteczności salonu w niszczeniu człowieka i głupocie większości młodych ludzi, którzy tak na prawdę o Macierewiczu nie wiedzą nic. W 1992 roku Olszewski wiedział doskonale, że trudno będzie mu znaleźć bardziej odważnego, uczciwego i bezkompromisowego polityka do objęcia stanowiska szefa MSWiA. Postawił na Macierewicza. Wykonując uchwałę sejmu o ujawnieniu agentury Macierewicz stał się konkurentem komisji Michnika i dysponentem podobnej wiedzy. Podobnie stało się w 2005 roku. Jarosław Kaczyński, którego nie można przecież posądzać o szczególną sympatię i polityczną zgodność poglądów z Macierewiczem doskonale wiedział, że trudno mu będzie znaleźć bardziej odważnego, zdeterminowanego i kompetentnego człowieka, który podejmie się przeprowadzenia likwidacji WSI, weryfikacji zatrudnianych tam funkcjonariuszy i stworzenie nowej Służby Kontrwywiadu Wojskowego. Postawił na Macierewicza, choć ten jak wiadomo nie należał do najbliższej przybocznej gwardii prezesa wywodzącej się z PC. Poznając tajemnice archiwów WSI, Macierewicz zyskał kolejnych zaciekłych wrogów. Wszystkim, w większości młodym komentatorom, którzy nie szczędzą Panu Antoniemu obelg, warto przypomnieć krótko jego historię gdyż on sam nigdy nie obnosił się ze swoja opozycyjną przeszłością. Już, jako młody chłopak był drużynowym w słynnej „Czarnej Jedynce” przy liceum Rejtana w Warszawie. Brał udział w strajkach studentów w 1968 roku, a po krwawych wydarzeniach grudnia 1970 roku zorganizował akcję oddawania krwi dla ofiar. Mało młodych ludzi wie, że był założycielem KOR, organizacji, z którą tylko sama współpraca dziś wynoszona jest, jako nobilitujący akt odwagi i opozycyjności dyplomowanej. Niestety nie dla samego założyciela KOR-u, Macierewicza. Już przed sierpniem 1980 roku współorganizował on Wolne Związki Zawodowe i wydawał pierwszy niezależny dziennik Wiadomości dnia. W grudniu 1981 roku był członkiem Komitetu Strajkowego w Stoczni Gdańskie gdzie został internowany. Okres internowania to przerzucanie krnąbrnego Macierewicza z więzienia w Iławie do Kielc, Rzeszowa i w końcu Łupkowa skąd brawurowo ucieka i ukrywając się do 1984 roku wydaje podziemne pisma „Głos” i „Wiadomości”. Kiedy będziecie widzieli prężących pierś bohaterskich opozycjonistów czy plujących na Macierewicza Niesiołowskiego czy Komorowskiego to zanim wymyślicie kolejne „zabawne” ksywy dla „Głupiego Antka” zastanówcie się, choć przez krótką chwilę. . kokos26 • salon24.pl Myśli Marszałka "Mowy powinny być krótkie, a kiełbasy długie" (ki diadi, freudowskie przejęzyczenie na widok studentek UŚ?) „400 lat temu w trochę innym charakterze maszerowali polscy żołnierze po Placu Czerwonym.” (czy Rosjanie załapali całą głębie tej myśli?) „Miałem dziś przyjemność wizytowania terenów powodziowych” „W zeszłym roku powódź, w tym roku powódź, więc pewnie ludzie są już oswojeni, obyci z żywiołem” "Ja bym sugerował zachowanie umiaru w tego rodzaju tworzeniu atmosfery, że gdzieś znaleziono jakiś kawałek, fragment odzieży. To nie jest wielki problem". (O niezabezpieczonym miejscu katastrofy smoleńskiej, w którym znaleziono ludzkie szczątki)." Pytania do kandydata Komorowskiego Z życia wyższych sfer Józef Mackiewicz: "Okupacja niemiecka czyniła z nas bohaterów, okupacja sowiecka robiła z nas g..." Pytania o tragedię smoleńską Niewolnik na SG! Człowiek niezłomny - Krzysztof Wyszkowski Zejście do piwnicy Apel ATK ws. CBA niedziela, 26 września 2010 Moim przyjaciołom popierającym Platformę Autor: Kisiel o 13:24 Przebłyski. Kremlowski kurant "widzieć świat tak, jak Śmiłowicz, który wzorzec czerpie ze swojskiego rozumu kremlowskiego kuranta i co ten ostatni zapieje, to Śmiłowicz swoim trelem mu odpowiada" Wyciskanie pryszczy A jak już kupisz taką „Rzepę” i wydasz 3, 40 ( ukłony dla Igora Janke ) nabywasz prawa by drzeć mordę, że sobie nie życzysz za ciężko zarobioną kasę czytać Kuczyńskiego czy innego Sierakowskiego. Niech sobie nawzajem wyciskają pryszcze w Wyborczej! "Pan profesor, jak to zwykle bywa z uczonymi, którzy mają wiele wolnego czasu co wynika z tego, że specjalizują się w naukach psu na budę potrzebnych, siedzi, sączy przednie winko rocznik 1973, przegryza bagietką z salcesonikiem z półdupka renifera, słucha sączącego się w tle z głośników najnowocześniejszego, dostępnego dla cywilów sprzętu audio delikatnego pitu-pitu na kontrabas i altówkę a przy okazji formułuje coraz odważniejsze myśli, których śmiałość mile łechcze jego ego. "Jaki ja jestem odważny i nonkonformistyczny, a do tego kontrowersyjny" pomyślał profesor wsuwając stopy w ciepłe bambosze..." Galba (Marcin Michta) "Michnik jest manipulatorem. To jest człowiek złej woli, kłamca, oszust intelektualny. Ideologia tych panów, to jest to, żeby w Polsce zapanował "socjalizm z ludzką twarzą". To jest widmo dla mnie zupełnie nie do zniesienia. Jest potwór, więc powinien mieć twarz potwora. Ja nie wytrzymuję takich hybryd i uciekam przez okno z krzykiem." (wypowiedź Zbigniewa Herberta z filmu Zaleskiego) Osłabienia Ziobro jest już na wylocie Jarek nie lubi konkurencji we własnych szeregach.. Zostaną mu tylko wierni pretorianie typu Macierewicz .. KAJZER u KATARYNY „Nie rozumieją też rzeczy dość oczywistej, że wypowiedziane zdanie, obojętne czy stanowi cytat, czy parafrazę, jeśli ma wartość logiczną (jest prawdziwe lub fałszywe) nie jest w sposób oczywisty opinią - ta ostatnia bowiem nie ma wartości logicznej. Zdanie - "Adam Michnik wielokrotnie argumentował: ja tyle lat siedziałem w więzieniu, to teraz mam rację" - nie jest więc opinią - jest zdaniem w sensie logicznym. W dodatku zdaniem fałszywym. Świadome wypowiadanie zdania fałszywego jest kłamstwem.” Gazeta Wyborcza, "Przeciw kłamstwu" "A przecież nawet wasz guru Prezydent słusznie (choć oczywiście obłudnie) zacytował, że patriotyzm polega na miłości, zaś nacjonalizm na nienawiści. Tak że niestety, ani wy, pisowcy, ani red. Wildstein patriotami nie jesteście, i nie o patriotyzm tu chodzi, i tym bardziej nie o “wartości chrześcijańskie”. Szkoda, że Pan Redaktor (sam przecież “inny”) tego nie zauważa. Cóż, Gruzin Stalin był rosyjskim szowinistą." Myślopląs "obserwatora" Polecam: Moje komentarze: O PW wolno było już mówić Trzask zamykanych okiennic Dlaczego Celiński jest przegrany i czy populizm i etos to właściwy podział. Czy o Polsce myśli tylko garstka WOJowników? Paputcziki znów zrobią swoje Dlaczego czytam GAZETĘ W.? O czym dyskutować z Żydami? Czy shoah to nie ludobójstwo? Taki niepotrzebny komentarz Kto blokuje system prezydencki To niesprawiedliwe dla Michnika PZPR to jednak nie NSDAP niepokoją mnie tylko ci, którzy nie mają wpadek A główna kukła tego spektaklu otrzymuje po raz ósmy Wiktora! Jeszcze jeden tekst "nie zauważony" przez moderatora Zwymiotowałeś tu Gazetą W. Cezary Obywatele drugiej kategorii Połączyć te trzy dwudziestolecia! Tusku tylko znów chlapnął Co innego mogli zrobić? Wykluczenie to podstawa A może do Zielonej Góry przenieść Gdańsk RAZ Dojdą jednocześnie? Dlaczego Pan to robi panie Saligia Co tego psa szprycuje Idźcie Panowie na piwo z panem Mariuszem Jest co robić panie Marszałku KETMAN na salonie24.pl KONIEC ŚWIATA Nie wieszajmy psów na społeczeństwie. Nie przypierajmy jednak do ściany walczących o wyzwolenie Ukrainy Polska jest także w Kazachstanie Rok Świni (w Polsce) PiS=RM? Ketman Stracił pan dobrą okazję by milczeć, panie Rafale Gra trwa Film Wajdy nie powstanie Kto zapisywał się do PZPR w 1978 roku Nie tylko Jerzy Giedroyć Odchrzańcie się od Berezy Posłuchajmy specjalistów, którzy wiedzą co mówią Fala Erystyka nieświadoma Niewierzący wierzą bardziej Stwórzmy nową lepszą religię Najważniejszy tekst w ciągu ostatnich 20 lat Massa tabulettae w GW I wespół w zespół, by moc móc wzmóc! Skalskiego wielkie oburzenie niczym

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka