Trudno nie zgodzić się z dziennikarzem Rzeczpospolitej, Magierowskim, gdy pisze w swoim ostatnim wpisie p.t. "Panie Farfał, niech Pan się opamięta" (http://blog.rp.pl/magierowski/2009/03/17/panie-farfal-niech-pan-sie-opamieta/) tak:
Zostać wyrzuconym z TVP przez prezesa Farfała - to powód do chwały. Zaszczyt ten spotkał właśnie Agnieszkę Romaszewską-Guzy, znakomitą dziennikarkę, szefową TVP Polonia i twórczynię telewizji Biełsat.
Konkluzja również trafna, ciesząca niezbędną w tym wypadku ostrością :
Tak jak Liga Polskich Rodzin, z którą związany jest Piotr Farfał, jest karykaturą polskiej endecji, tak sam prezes TVP jest karykaturą menedżera.
I zgadnijcie, kto za to odpowiada zdaniem Magierowskiego? Tak, dobrze tu nie można chybić jeśli ktoś zetknął się z tekstami tego autora...
Panie Magierowski, "medialne konszachty z LPR i Samoobroną obciążają Jarosława Kaczyńskiego" w takim samym stopniu w jakim PO obciąża zawarcie koalicji z PSLem, populistyczną piątą kolumną PRLu, lata świetlne odległą od PO na mapie ideologicznej Polski. Czyli w żadnym. Trudno byłoby mi uwierzyć, że osoba zawodowo zajmująca się śledzeniem i przybliżaniem swoim czytelnikom polityki nie zdaje sobie sprawy z tego, że zarówno dawne przystawki PiSu jaki i obecna przystawka PO nie są przejawami masochistycznych skłonności tych partii. Niewspółmierne do znaczenia zaistnienie tych tworów na polskiej scenie politycznej jest wynikiem wadliwego ustroju, w którym zwycięzca wyborów, żeby móc cokolwiek zdziałać musi wesprzeć się mniejszą lub większą egzotyką.
Jeśli już szuka Pan odpowiedzialnych za ten stan to są nimi ci, którzy od lat torpedują zmiany ustrojowe wprowadzające ordynację wyborczą opartą na jednomandatowych okręgach wyborczych i system prezydencki. Mam wrażenie, że podziały w tym względzie biegną w poprzek podziałów partyjnych.
Wielką zasługą Kaczyńskich i ich partii jest to, że LPR i Samoobrona, te przygnębiające wykwity zwulgaryzowanego PRLu zniknęły ze sceny politycznej. Mam nadzieję, że na zawsze. Życzył bym liderom PO podobnego rozegrania kwestii PSL.
Ta hołota, która przystroiła się w piórka przedwojennego PSL jest, podobnie jak LPR, Samoobrona, SLD i SD, zakałą wolnej Polski. Jest bolesną konsekwencją nie tylko wadliwego ustroju ale także braku dekomunizacji. Największą odpowiedzialność za ten stan ponoszą Pańscy dawni mentorzy z Gazety Wyborczej.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)