Alanis Alanis
450
BLOG

Europejski multikulturalizm

Alanis Alanis Polityka Obserwuj notkę 7

 

Od lat 60-tych ubiegłego wieku, rozpoczął się masowy napływ emigrantów na kontynent europejski. Po traumie drugiej wojny światowej i nazizmie, otwartość i tolerancja, stały się sztandarowym hasłem europejskich polityków oraz samych europejczyków. Tolerancyjność, bogactwo i rozwój państw europejskich, przyciągnął miliony uciekinierów z całego świata.

Polityka państw zachodnich

Multikulturalizm to kulturowy relatywizm- przybywający do Europy imigranci mogą kultywować tu swoje wartości w niezmienionej formie. Jednym z prekursorów multikulturalizmu była Holandia, gdzie istniały trzy odrębne środowiska: protestanckie, katolickie, socjaldemokratyczne. Każdy z nich miał swoje szpitale, gazety, stacje telewizyjne, partie polityczne. Obecnie kraje europejskie o największej liczbie imigrantów to: Niemcy (7, 2 mln), Hiszpania (5, 7mln), Wielka Brytania (3, 9mln), Francja (3, 7mln).Imigracji to 6, 4 % całej populacji UE, w liczbach bezwzględnych to 32mln mieszkańców, z tego 20mln osób to ludzie, którzy przybyli z poza Wspólnoty.
W Europie są dwa najbardziej znane modele polityki wobec imigrantów o odmiennej kulturze. Pierwszym z nich jest francuski model asymilacji. Asymilacja zakłada, że imigranci staną się pełnymi obywatelami danego kraju, upodobniając się do rodzimej populacji kraju przyjmującego oraz że podzielą wspólne wartości obywatelskie. Drugi to model brytyjski jest czasami postrzegany, jako idealny przykład multikuturalizmu. Prowadzi się tam politykę uznania odrębności kulturowych grup etnicznych i kulturowych oraz wspieranie kultywowania tych odrębności z publicznych pieniędzy. Polityka ta jest realizacją liberalnej zasady "żyj i daj żyć”, czyli nie ingerowanie w sprawy poszczególnych grup imigrantów
Skuteczniejszym modelem jest model francuski, według statystyk we Francji, gdzie kładzie się duży nacisk na integracje językowa i kulturową imigrantów, jest większy odsetek mieszanych małżeństw, czy kobiet, które zdecydowały nie nosić chust.

Skuteczność integracji

Mimo to model francuski nie jest idealny i nie niweluje głównych problemów z integracją, które mają inne państwa europejskie.
Najlepszym dowodem na to, są coraz częściej wybuchające zamieszki na przedmieściach francuskich miast, z udziałem imigranckiej młodzieży. Imigranci we Francji są słabo zintegrowani gospodarczo, wśród nich występuję duże bezrobocie, posiadają wykształcenie podstawowe lub żadne. Bezrobocie jest po części spowodowane niechęcią Francuzów do zatrudniania obcokrajowców.
W całej Europie największym problemem jest izolacja obcokrajowców, tworzenie przez nich gett i kast. Izolacja sprzyja występowaniu ekstremizmu i radykalizmu.
Pomimo wysiłków Państw Członkowskich, imigranci nie chcą się asymilować, a wśród europejczyków wzrasta wobec nich niechęć.
Wyniki badań wykonanych w 2011 roku przez „The Global Views on Immigration” (Globalne poglądy na imigrację), nie pozostawiają złudzeń. Ankietę przeprowadzono wśród obywateli 9 europejskich państw: Belgii, Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec, Węgier, Włoch, Polski, Hiszpanii i Szwecji.
Według sondażu ponad 56% Europejczyków uważa, że w ich krajach „jest zbyt wielu imigrantów”: Belgia (72%), Wielka Brytania (71%), Włochy (67%), Hiszpania (67%), Niemcy (53%), Francja (52%), Węgry (50%), Szwecja (46%) i Polska (29%).
W odpowiedzi na pytanie z ankiety „Czy uważasz, że imigracja ma pozytywny czy negatywny wpływ?” Większość pytanych we wszystkich europejskich krajach poza Polską i Szwecją odpowiadała, że wpływ jest negatywny: Belgia (72%), Wielka Brytania (64%), Włochy (56%), Hiszpania (55%), Francja (54%), Niemcy (54%), Węgry (52%), Szwecja (37%) i Polska (32%). Tak, więc tylko 17% Europejczyków uważa, że imigracja jest zjawiskiem pozytywnym. Najbardziej negatywną opinią cieszą się imigranci wśród Belgów i Brytyjczyków; w krajach tych znajdują się najmniej zintegrowane społeczności muzułmańskie w Europie.

Muzułmanie w Europie

Sondaż jest jednym z, wielu, który udowadnia powszechną niechęć mieszkańców Europy wobec imigrantów, która nie ogranicza się tylko do prawicy.
Najczęściej wskazywanym problemem multikulturalizmu jest zderzenie kultury europejskiej z kulturą islamską. Islam, jako religia i islamizm, jako dominujący prąd polityczny i intelektualny wśród współczesnych wyznawców Allacha, stoi w sprzeczności z europejskimi wartościami i standardami. Należą do niech choćby demokracja, równość płci, rozdział polityki i państwa od religii.
Najbardziej, drazliwym tematem jest wzrost ekstremizmu wśród wyznawców Islamu i brak asymilacji. Powszechnie znane zamachy bombowe jak i morderstwa na tle religijnym wywołują strach i niechęć Europejczyków.
Raport z 2011 roku „Muslim-Western Tensions Persist” („Napięcie między muzułmanami a mieszkańcami Zachodu utrzymuje się”), Centrum Badań Pew, dowodzi, że zdaniem większości Europejczyków muzułmanie w ich krajach nie chcą się integrować: Niemcy (72%), Hiszpania (69%), Francja (54%) i Wielka Brytania (52%).
W odpowiedzi na pytanie, „Która religia jest najbardziej brutalna?” 90% Francuzów mówi, że islam; 87% Hiszpanów, 79% Niemców i 75% Brytyjczyków myśli podobnie. Tylko 34% zachodnich i 26% wschodnich Niemców ma pozytywną opinię na temat muzułmanów. Aż 80% badanych z Niemiec, Francji, Danii, Portugalii i Holandii zgadza się z twierdzeniem, że „muzułmanie muszą przystosować się do ich kultury”.

Wśród europejczyków powszechny jest lęk przed islamizacja ich krajów. Lęk ten spowodowany jest sytuacją demograficzną prawie wszystkich krajów Europy. Współczynniki dzietności wśród imigrantów i ich potomków są, bowiem zazwyczaj znacznie większe niż wśród ludności rdzennej. Spowodowane jest faktem, że napływająca ludność na kontynent europejski pochodzi w większości z terenów wiejskich gdzie zazwyczaj posiada się liczne potomstwo. Ludność europejska raczej ogranicza liczbę potomstwa. Demografowie przewidują, że na kontynencie europejskim w roku 2050 może być 15-20 % muzułmanów.
Wybitna włoska dziennikarka Oriana Fallaci, krytyk Islamu, występowała przeciw środowiskom imigranckim w Europie, uznając je za nieasymilowalne. Jej tezy wskazują wszystkie obawy europejczyków wobec Islamu w Europie:

  - Europejska "polityka wielokulturowości" poniosła porażkę, ponieważ imigranci nie asymilują się i nie przyjmują "wartości europejskich" jak oczekiwano, a wprost przeciwnie, gardzą nimi i wyrażają otwarcie wrogość wobec cywilizacji zachodniej,
  - Politycy tolerują skrajnie rasistowskie i agresywne wypowiedzi liderów niektórych zachodnioeuropejskich wspólnot islamskich, nawołujących otwarcie m.in. do zabijania nie-muzułmanów,
   - Elity stosują politykę przemilczania oraz ignorowania przypadków wdrażania tych postulatów w życie (morderstwo Theo van Gogha),
  - Zachodnie elity intelektualne, zwłaszcza lewicowe, są otwarcie antychrześcijańskie i równocześnie otwarcie proislamskie, pomimo skrajnie brutalnych metod stosowanych przez radykalnych islamistów,
  - Politycy europejscy w imię politycznej poprawności i wielokulturowości tolerują praktyki w sposób ewidentny sprzeczne z "wartościami europejskimi" – np. dyskryminację kobiet czy infibulację dziewczynek, przemilczając je lub nazywając eufemistycznie "odmiennymi wzorcami kulturowymi",
  - Tzw. umiarkowany islam de facto nie istnieje, gdyż jest sprzeczny z nakazami Koranu, jego interpretacjami oraz stanowiskiem wielu islamskich liderów religijnych, – czego wedle niej dowodzi wrogość prezentowana przez liderów religijnych wobec tzw. "umiarkowanych muzułmanów",
    -Zachodnie media fałszują rzeczywistość unikając mówienia o "terroryzmie islamskim" czy wręcz negując jego istnienie pomimo otwartego wsparcia udzielanego terrorystom przez wielu islamskich liderów politycznych i religijnych,

Muzułmanie w Europie powołują się na tolerancję, jednak sam islamizm nie jest tolerancyjny: Dżihad i państwo wyznaniowe wyklucza jakąkolwiek tolerancję dla innowierców. Wolność słowa także nie jest szanowana, dowodem jest przypadek duńskiego rysownika, oraz książki " szatańskie wersety", które wywołały masowe protesty i zamachy, w których zginęło kilkadziesiąt osób na całym świecie. Wyznawcy Islamu nie dopuszczają żadnej krytyki, co stoi w sprzeczności z wartościami państw demokratycznych. Z powodu sprzeczności wartości europejskich i islamskich, których nie da się pogodzić niektórzy intelektualiści europejscy i islamscy podnoszą postulat stworzenia miekkiego Euroislamu.



Zmierzch multi-kulti?

Porażkę ideologii multikulturalizmu ogłosili już europejscy przywódcy tacy jak: Nicolas Sarcozy, Angela Merkel, David Cameron, co jest konsekwencję braku asymilacji w ich krajach, wzrostu ekstremizmu i sprzeciwu obywateli. W całej Europie zanotowano wzrost rasizmu oraz rosnące poparcie dla partii nacjonalistycznych i skrajnie prawicowych. Jednak partię nacjonalistyczne i prawicowe są zazwyczaj zbyt brutalne, ksenofobiczne i radykalne by zaufali im w większości liberalni europejczycy. Politycy o umiarkowanych poglądach, nie wypowiadają się krytycznie na temat imigrantów, ponieważ obawiają się nazwania ich rasistami i ksenofobami.
Masakra na wyspie Utoya, sprzed dwóch lat, uczyniona z pobudek nacjonalistycznych jest swoistym ostrzeżeniem dla europejskich polityków. Należy zwrócić uwagę, że ofiarami byli przedstawiciele partii politycznych, a nie imigranci. Sprawca, Andreas Brevik w czasie procesu, uzasadniając swoje czyny domagał się się- ramach demokracji- dopuszczenia do głosu nacjonalistów.
Ta straszna tragedia, jest jeszcze jednym argumentem za stworzeniem wspólnej polityki imigracyjnej i integracyjnej Państw Wspólnoty, która powstrzymałaby wzrost ksenofobii. Jest to konieczne, ponieważ powszechny niż demograficzny w Europie w przyszłości spowodowałby brak rąk do pracy, zwłaszcza taniej siły roboczej, co powoduje zapotrzebowanie Europy na imigrantów. Otwartość i różnorodność Starego Kontynentu są cechami niezbędnymi do konkurowania z USA, Chinami i Indiami.

 

Alanis
O mnie Alanis

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Polityka