Przed nami kolejną Manifa. Przypomniałem sobie hasła z poprzednich manifestacji. Pewnie się powtórzą.
" Ręce precz od mojej macicy" " Moja macica moja sprawa " .
Szanowne Panie w dniu Waszego święta , wraz z życzeniami serdeczności i pogody ducha pozwolę sobie na kilka uwag do autorek wspomnianych haseł.
Bóg, ewolucja,natura, ( wybrać właściwe) długo pewnie myślały jak zabezpieczyć nowe rodzące się życie.I wymyśliły można by rzec idealną ochronę.Wlasnie w organizmie kobiety znalazły miejsce stworzyły macice.Miejsce wolne od zewnętrznych zagrożeń , bezpieczne.Ilez mądrości był o w tym zamyśle.
To prawda.Macica to część waszych organizmów.Ale do czasu.Poki w niej nie pojawi się nowe życie ona jest wasza i tylko wasza.Robcie sobie z nią co chcecie. Możecie założyć hodowlę szczypiorku czy rzodkiewek.
W momencie gdy w owej macicy pojawi się zalążek nowego życia, ona już nie jest wasza.Jest gniazdem i mieszkaniem nowej istoty. I nic nie zmienia fakt że któraś z sił wymienionych wyżej umieściła to gniazdo w waszych ciałach.Bo wiedziała co robi.Tylko nie przewidziała, ze niektóre kobiety uznają ten cud ochrony życia za część ciała jak nosy czy uszy , które można modyfikować według własnego uznania.
Ręce precz od mojej macicy ale szczypce ginekologa jak najbardziej.Moze z takim hasłem ruszcie na następną manifestację.
Parasolki najzwczajniej służą do ochrony przed deszczem lub palącym słońcem. To oczywiste.
Tak jak oczywiste jest ,ze macica ma chronić nowe życie.Wasze krzyki , hasła niczego w tym względzie nie zmienią. Bóg, natura , ewolucja dały Wam szczególne miejsce do rozwoju życia.I nijak nie przekonacie mnie , ze macica jest Wasza i tylko Wasza , bo tak nie jest !


Komentarze
Pokaż komentarze