niech KALI dokładnie przeczyta:
http://wiadomosci.onet.pl/1533049,11,item.html
O wykluczeniu "podejrzanych" sędziów zadecydował prezes Trybunału, a nie poseł PiS-u, Marszałek Sejmu, Jarosław Kaczyński etc.
Marszałek postanowił wykluczyć dwóch panów po zapoznaniu się z dowodami przedstawionymi przez posła PiS-u:
"który przekazał Trybunałowi notatkę z zapiskami co do akt IPN nt. domniemanych związków ze służbami specjalnymi PRL"
Skoro więc została podjęta taka a nie inna decyzja, należy przypuszczać, iż uznał dowody przedstawione przez posła za WYSTARCZAJĄCO mocne.
I teraz sedno sprawy: decyzję podjął TEN SAM organ ( a raczej członek organu), którego "świętość" była (przez ostatnie dni-miesiące) broniona ze wszystkich stron. Skoro więc członkowie TK są niezawiśli i obiektywi podczas ogłaszania wyroku np. w sprawie mandatów samorządowców, to są (w tym wypadku, liczba pojedyńcza tj. JEST) równie obiektykwi i niezawiśli podejmując inne decyzje (np. wspomnianą wyżej).
Osobiście nie mogę się doczekać komentarzy w dzisiejszych serwisach informacyjnych. Czy po raz kolejny zostanie zdemaskowana tzw. "mentalność Kalego", głęboko zakorzeniona w sumieniach i poglądach dzisiejszej niszy dziennikarskiej, czy może (jakimś cudem) nie usłyszymy złośliwych, podwarzających wiarygodnośc prezesa TK, komentarzy, będących (jak się domyślam) ZAMACHEM NA PODSTAWOWE WARTOŚCI DEMOKRATYCZNE I FUNDAMENTY PAŃSTWA PRAWA?
PZD.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)