Michał Jarocki Michał Jarocki
322
BLOG

Niedoposażone i mocno spóźnione..czyli Finowie kupują śmigłowce

Michał Jarocki Michał Jarocki Polityka Obserwuj notkę 0
Gdy w 2001 Finowie zawierali porozumienie o zakupie 20 śmigłowców NH90, nikt nie spodziewał się, że jego realizacja przypominać będzie jeden wielki cyrk. Zgodnie z postanowieniami umowy sprzed 12 lat, Helsinki miały zapłacić 343 mln euro, otrzymując w zamian w latach 2004-2008 wspomniane wiropłaty. Te, po wejściu do służby, miały zastąpić wiekowe Mi-8.
 
Mamy rok 2013, a fińskie siły zbrojne dotąd nie odebrały wszystkich śmigłowców. Ba, te które zostały już Finom przekazane, w większości nie osiągnęły jeszcze pełnej gotowości operacyjnej. Wszystko z powodu licznych opóźnień w realizacji fińskiego programu NH90, wynikających m.in. z problemów technicznych napotkanych w trakcie ich budowy, a także wcześniej..na etapie prób nowego modelu wiropłatu. 
 
Co ciekawe, za budowę fińskich NH90 odpowiada nie sam ich producent (NHIndustries), a rodzime przedsiębiorstwo Patria Aviation (tak, ta sama Patria..). To w jego zakładach, na podstawie transferu technologii, powstają omawiane śmigłowce. I w tym samym miejscu dochodzi do tak częstych opóźnień.
 
Można powiedzieć, że przez te opóźnienia NHIndustries już swego czasu zapłaciło "frycowe". Tak stało się w 2007, kiedy przedsiębiorstwo zgodziło się przekazać Finom 20 mln euro jako formę zadośćuczynienia za niewywiązywanie się z postanowień zawartego porozumienia. 
 
Tym razem obeszło się bez kary finansowej. Kilka dni temu obie strony zgodziły się na oficjalną renegocjację umowy z 2001.
 
Nowe warunki starej umowy koncentrują się przede wszystkim na zmodyfikowanym terminarzu budowy i wdrażania do służby fińskich NH90. Teraz ma się ono zakończyć w 2018, chociaż  dostawy samych śmigłowców mają trwać tylko do połowy 2014. Po co więc niemal 4 dodatkowe lata? 
 
Tyle czasu zajmie...doposażenie fińskich śmigłowców. Jak się bowiem okazuje, przekazywane w ostatnich latach NH90 trafiały do jednostek wojskowych bez pełnego wyposażenia pokładowego. I to nie dlatego, że ktoś kiedyś chciał oszukać Finów i sprzedać im "niedokończone" statki latające. Nie.. Patria jako producent musiała zdecydować się na taki manewr, żeby móc dotrzymać narzuconego na siebie umową z 2001 terminarzu. A raczej.. żeby jego opóźnienie nie było jeszcze większe.

Ekspert Centrum Studiów Polska-Azja, Fundacji Amicus Europae i Instytutu Jagiellońskiego. Szef działu "Bezpieczeństwo Międzynarodowe" magazynu "Stosunki Międzynarodowe" (www.stosunki.pl). Redaktor Agencji Lotniczej ALTAIR.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka