dunajec dunajec
2107
BLOG

Misterium Męki Pańskiej na ulicach Nowej Jerozolimy

dunajec dunajec Kultura Obserwuj notkę 16

Misterium Męki Pańskiej na ulicach mazowieckiej Nowej Jerozolimy i oczywiście wątki sądeckie..:).

Góra Kalwaria, została założona na terenach wsi Góra, pod nazwą Nowa Jerozolima i aż do rozbiorów stanowiła Pasyjną stolicę Mazowsza. Została ulokowana przez biskupa Stefana Wierzbowskiego na planie krzyża, a plan jej ulic odtwarzał siatkę ulic prawdziwej Jerozolimy. Pielgrzymka ludowa do Nowej Jerozolimy miała być dla mieszkańców Mazowsza odpowiednikiem pielgrzymki do Ziemi Świętej i przez kilka wieków, aż do rozbiorów przyciągała tysiące pątników.

W okresie rozbiorów Moskale robili wszystko, by wykorzenić duchowy i patriotyczny charakter tego ośrodka duchowości, a Ojcowie Marianie (nie tylko w Górze) byli narażeni na szereg represji, związanych z zaangażowaniem i pomocą uczestnikom powstań narodowych. Po powstaniu styczniowym, w 1864 roku skasowane zostały konwenty zakonne, rozwiązane bractwa religijne i wspólnoty modlitewne, a tradycja Misteriów była konsekwentnie niszczona, łącznie z tym, że przywrócono dawną nazwę miejscowości- Góra.

Misteria Pasyjne w Górze Kalwarii, wznowiono w 2010 roku, po niemal 200 latach przerwy, a przyciągają one od trzech lat po kilka tysięcy widzów i uczestników. Misteria odbywają się przy Parafii Wieczerzy Pańskiej i Zgromadzeniu Ojców Marianów, w Górze Kalwarii, a dzięki zaangażowaniu członków Bractwa Męki Pańskiej, Społecznej Inicjatywy Młodych oraz przy pomocy grupy entuzjastów i wsparciu władz lokalnych.

Misterium w Górze, zgodnie z miejscową tradycją, rozpoczyna się od wręczenia Piłatowi przez burmistrza miasta Aktu Sądowego skazującego Jezusa. „Ten dekret Piłata, stylizowany na dawny miejski akt sądowy, ma przenieść uczestników Misterium w czasy, gdy Góra Kalwaria była najważniejszym sanktuarium kalwaryjskim na terenie Mazowsza, a może i całej ówczesnej, ogromnej Polski, Rzeczpospolitej Obojga Narodów” – twierdzą członkowie Bractwa Męki Pańskiej.

Obrazy Jerozolimy czasów Jezusa przywołała ciekawa, minimalistyczna scenografia, a także wielu aktorów i statystów, którzy przebrani w historyczne stroje jerozolimskiego ludu, kobiet żydowskich, straży Świątynnej Kajfasza, starszyzny żydowskiej oraz rzymskich obywateli i żołnierzy, odegrali wybrane sceny, związane z tradycją Drogi Krzyżowej Chrystusa.

Autorem pieśni, towarzyszących inscenizacji jest poeta i pieśniarz Jacek Korabita Kowalski, a opracowała je muzycznie Anita Bittner. W Misterium występują oni z zespołem, nawiązującym swoją stylistyką oraz instrumentarium, do muzyki dawnej. Autor pieśni wykorzystał fragmenty tekstów ze scenariusza Męki Pańskiej z 1937 roku oraz skomponował melodie pieśni, nawiązując do wzorów XVI-XVII wiecznej muzyki dworskiej, głęboko zainspirowany  pieśniami pasyjnymi.

 

Dlaczego tutaj ulokowano Nową Jerozolimę, Kalwarię Mazowsza?

Góra Kalwaria położona jest na wysokiej skarpie, która dla patrzącego od strony Wisły, od strony podnóża wzgórza wydaje się górować nad horyzontem, przysłaniać niebo, złocić i czerwienić się w zachodzącym słońcu. Mając wyobraźnię, nietrudno przywołać obraz Wzgórza Świątynnego i wież Jerozolimy, a w każdym razie miejsce pod lokację Nowej Jerozolimy i Kalwarii Mazowsza było wybrane przez biskupa Stefana Wierzbowskiego, chyba nie przypadkowo.

Kalwaria Mazowsza położona jest na skarpie pradoliny Wisły i góruje nad zachodnim horyzontem, a widać ją na wiele kilometrów od strony rzeki .

Myślę o tym miasteczku z pewną przyjemnością, bo lubię tę zaskakującą perspektywę wzgórza i pradoliny rzeki, tak rzadką na równinie mazowieckiej. Lubię patrzeć na wieże kościołów i sylwetki domów Góry, podjeżdżając samochodem od strony mostu na Wiśle i podziwiając widok z lewej strony, gdzie otwiera się w pewnym momencie perspektywa na zielone sady, z Zamkiem Książąt Mazowieckich, w Czersku, który był siedzibą kasztelanii, administracji książęcej Państwa Piastów.

Kasztelania Czerska sięgała w średniowieczu hen za Wisłę, aż w okolice dzisiejszego Sufczyna i Ziemi Kołbielskiej. Tereny te były i wciąż są terenami o silnych tradycjach rolniczych, a jednocześnie stanowią ostoję ludowego katolicyzmu. Katolicyzmu z jego żywą obrzędowością, który zasługuje na głębsze poznanie i zrozumienie. Znam chyba nieźle te tereny i jej mieszkańców, a Świder jest obok Rawki jedną z rzek mazowieckich gdzie na pewnych odcinkach daje się „łowić na muchę”, jak na rzece górskiej.

Okolice Góry są niezwykłe  pod względem przyrodniczym, nietrudno zobaczyć tu prawdziwego orła bielika, a Wisła nadal obfituje, w wiele gatunków ryb, niespotykanych w innych częściach Polski. Obraz rybaków na wiślanej płaskodennej pychówce łatwo może przywołać obraz biblijnych rybaków z Galilei. O ciekawych tradycjach gospodarczych tych okolic świadczy fakt, że rybactwo śródlądowe,  było na tym odcinku Wisły prowadzone jeszcze w latach 80-tych przez „klany rodzinne”.

Wisła odsunęła się od Czerska i od Góry wiele setek lat temu pozostawiając po sobie starorzecza i łęgi nadrzeczne, a także żyzne mady wiślane, na których rosną hektary sadów.

Przyroda pozwoliła na rozwój sadownictwa, ogrodnictwa i zachowała po części strukturę społeczną tych ziem, a w każdym razie całkiem spory odsetek ludności „żyje tu z błogosławieństwa ziemi”.

Widać to po uczestnikach Misterium, że w większości są „stąd”, z dziada i pradziada znają się, rozpoznają, witają i tworzą wspólnotę. Wspólnotę, w której łatwo poczuć się „u siebie”, bo współtworzy ją język, autorytet Kościoła, uznawanie podobnych wartości, wspólnych dla polskiej wspólnoty tradycji i kultury chrześcijańskiej.

Do tych wartości odwołuje się bezpośrednio i je współtworzy historia życia Błogosławionego Ojca Stanisława Papczyńskiego, założyciela Zgromadzenia Ojców Marianów w Górze Kalwarii, który urodził się w Podegrodziu, położonym w widłach Dunajca i Popradu, na Sądecczyźnie.

Podegrodzie było jednym z najstarszych centrów osadnictwa i administracji średniowiecznego Państwa Piastów w Kotlinie Sądeckiej ( wcześniej prawdopodobnie Wiślan,  znaleziono w okolicy również ślady kultury łużyckiej, celtyckiej i neolitycznej, która rozwijała się wzdłuż rzek).

W 13 wieku kasztelania królewska została przeniesiona do Starego, a potem do Nowego Sącza.

Jak wiele innych miejsc w Rzeczypospolitej łączy je klasztor, kościół, polskość, tradycja i patriotyzm.

Właśnie one zrodziły patriotów, błogosławionych i tych, którzy żyli i żyją z błogosławieństwa ziemi, a wszyscy głoszą na swój sposób i zgodnie ze swoimi charyzmatami chwałę bożą.

 

Błogosławiony Stanisław Papczyński, założyciel Zgromadzenia Ojców Marianów

W 1673 r. Zgromadzenie Ojców Marianów zostało założone przez SługęBożego o. Stanisława od Jezusa i Maryi Papczyńskiego, początkowo w pustelni na terenie Puszczy Korabiewickiej (w okolicach Skierniewic, nazwanej później Puszczą Mariańską), a następnie w Górze.

 Była to pierwsza wspólnota zakonna męska, która wyrosła z gruntu polskiego, za cele swojego istnienia w Kościele uznała szerzenie kultu Niepokalanego Poczęcia Matki Bożej, modlitwęza dusze zmarłych cierpiących w czyśćcu i pracęduszpasterską, zwłaszcza wśród ludu.

Na przełomie XVII/XVIII wieku sam ojciec Papczyński, jak i inni ojcowie działali aktywnie, w ramach „misji ludowych” zwłaszcza na terenie południowego Mazowsza, od Góry do Ziemi Liwskiej.

 Ojciec Stanisław Papczyński w swoich pismach pisał: „człowiek bez miłości jest cieniem bez słońca, ciałem bez duszy, po prostu niczym (…) miłość jest duszą, światłem, życiem zakonów oraz każdej ludzkiej społeczności”.

Nauczał też między innymi: „nie ma nic wspanialszego pod słońcem, nic wznioślejszego, nic nad polską wolność”; „Nie zapominają bowiem, o najwspanialsza wśród najwspanialszych krajów Rzeczpospolita, nie zapominają twoi wrogowie o tym, że pozycja, integralność i w ogóle ocalenie twoje spoczywa na barkach dzielnych obrońców twojej wolności”;

„Na pomniki wiecznej pamięci (…) zasługują sobie ci, którzy dla ocalenia ojczyzny oddają swe życie; im też słusznie należy się niewiędnący wieniec chwały”; 

„Prawdziwych mężczyzn nam potrzeba, a nie nicponi, nie mętów społecznych. Dajcie ojczyźnie Polaków, nie pachołków, to jest dajcie ludzi silnych, odważnych, zdolnych do wielkich wysiłków, zaprawionych do walki i do rady”.

Jakże aktualnie brzmią Jego słowa także dziś.

31 marca 2011 roku Senat RP, na wniosek senatora ziemi nowosądeckiej Stanisława Koguta, przyjął uchwałę dla uczczenia postaci i dokonań błogosławionego Ojca Stanisława Papczyńskiego.

Ojciec Stanisław Papczyński był spowiednikiem nuncjusza papieskiego, który to niedługo po powrocie do Rzymu został Papieżem i przyjął imię Innocentego XII, a w końcu zezwolił na powstanie nowego zakonu, do którego charyzmatów został zaliczony kult Niepokalanego Poczęcia Maryi oraz modlitwa za dusze czyśćcowe zmarłych, zwłaszcza rycerzy i zmarłych od zarazy .

Misję modlitwy i pomocy duchowej rycerzom poległym na polach bitew polecił ojcu Papczyńskiemu król Jan III Sobieski( herbu Janina) oraz hetman Stanisław Jan Jabłonowski ( herbu Prus III), którym ojciec Stanisław Papczyński towarzyszył pod Wiedniem, tamże męstwem wykazał się Hieronim Lubomirski (herbu Drużyna, syn Jerzego i jak ojciec „niespokojny duch”), zakonnik mieczowy- joannita, który porzucił śluby zakonne, a ślubu ziemskiego udzielił mu biskup Stefan Wierzbowski, zaufany referendarz koronny, który na sejmie konwokacyjnym, na którym królem obwołano Jana III Sobieskiego pełnił funkcję Interrexa. Biskup Stefan Wierzbowski był nie tylko sprzymierzeńcem, ale chyba i bliskim Króla Jana, bo to on pobłogosławił  związek Króla Jana III Sobieskiego z Marysieńką w Wilanowie.

Biskup Wierzbowski zakupił ziemie wsi Góra od Górskich i założył na tym terenie Nową Jerozolimę, darowując budynki kolegium, zwane Wieczernikiem Ojcu Papczyńskiemu na siedzibę jego nowego Zakonu.

Król Jan III Sobieski doceniał zasługi dla Rzeczypospolitej biskupa Wierzbowskiego bo nominował go Arcybiskupem gnieźnieńskim, po śmierci prymasa Jana Wydźgi ( herbu Jastrzębiec), ale Stolica Apostolska nie potwierdziła nadania, aż do śmierci biskupa Wierzbowskiego, prawdopodobnie ze względu na naruszenie zasad prawa kanonicznego, którym było udzielenie "ziemskiego ślubu" byłemu  joannicie Hieronimowi Lubomirskiemu.

Ród Wydźgów znany jest od średniowiecza na Sądecczyźnie, a jeden z jego antenatów był kasztelanem w Podegrodziu, w którym 400 lat później urodził się Błogosławiony Ojciec Stanisław Papczyński.

Wielkie Jego dzieło rozpoczęło misję zakonu Ojców Marianów w Polsce i na Świecie, która wiązała się z powstawaniem kolejnych po Górze domów zakonnych m.in.  w Goźlinie, a potem w Skórcu, na granicy południowego Mazowsza i Podlasia około roku 1710, gdzie Ojców Marianów zaprosił kanonik kamieniecki i proboszcz parafii Suchożebry, Józef Przygodzki ( herbu Radwan), który pochodził z drobnoszlacheckiego rodu z okolic.

Historia naszej Ojczyzny krwią prawdziwych mężów wzrosła, a dzieje mężów dzielnych splotła przez pokolenia w tkaninę nie do rozerwania, z której chorągiew biało-czerwona, a nad nią wysoko na niebie kołuje majestatycznie orzeł, jak nad Wisłą i Górą Kalwarią

I tak splotła dzieje życia Ojca Stanisława Papczyńskiego  z Arcybiskupem gnieźnieńskim nominatem Stefanem Wierzbowskim ( a obydwaj spoczęli w krypcie Kościoła Wieczerzy Pańskiej w Górze Kalwarii) i z Królem Janem III Sobieskim (spoczął w Wilanowie).

W Misterium w czasie Niedzieli Palmowej, 1 kwietnia 2012 roku wystąpiło ponad stu aktorów – amatorów, mieszkańców Góry Kalwarii, Czerska i okolic, zwracały uwagę zarówno gra aktorów, wykonanie pieśni, jak i kostiumy oraz minimalistyczne dekoracje. Wśród aktorów zainteresowanie budzili legioniści XIII Legii Rzymskiej Gemina Martia Victrix, którzy pojawili się na Golgocie, zamiast oddziałów Legio XII „Fulminata”, ale trzeba przyznać, że wyglądali wspaniale i nikomu to nie przeszkadzało, w odczytaniu symboliki Męki Pana Jezusa.

Fakt „przemustrowania” oddziałów odrobinę mnie zdziwił, ale w związku z tym, że miejscem stacjonowania Legio XIII było m.in. Carnuntum (jeden z obozów zimowych tego legionu wypadł, przy granicy Austrii, z dzisiejszą Słowacją, stosunkowo przecież niedaleko granic Rzeczypospolitej. I to mi trochę tłumaczy jego współczesną obecność, w naszych granicach, na Misterium w Górze...

Uczestnictwo w Misterium w Górze było dla nas przeżyciem duchowym i artystycznym, a także ważnym doświadczeniem społecznym- współodczuwania we wspólnocie religii i języka.

Tak chyba kuje się i dojrzewa patriotyzm. Planujemy z rodziną uczestniczyć w Misteriach i życzymy  powodzenia w tym dziele tworzenia Wspólnoty, a także wskrzeszenia tradycji Nowej Jerozolimy oraz Kolegium w Górze Kalwarii opartym na Metodzie Ignacjańskiej.

Zapraszamy też na Sądecczyznę, do Starego Sącza, gdzie „starożytny” Klasztor Sióstr Klarysek i żywa historia, gdzie czekała powrotu spod Wiednia, swego męża króla Jana III Sobieskiego, Królowa Marysieńka, a także do pobliskiego Podegrodzia, skąd ród Błogosławionego Sługi Bożego od Jezusa i Maryi Stanisława Papczyńskiego.

Zdrowych i Radosnych Świąt Zmartchwywstania Pańskiego! Alleluja!

 

P.S. Miłośnikom historii żywej, polecam też, odwiedzenie w okresie Świąt Zmartchwywstania Pańskiego, Kościoła SS. Wizytek w Warszawie, przy Krakowskim Przedmieściu i zwrócenie uwagi na wspaniałe i piękne zabytkowe ornaty i tkaniny antepedium, które były wyszywane dłonią Ludwiki Marii Gonzagi de Nevers, żony króla Jana Kazimierza, na której dworze Jan III Sobieski poznał swą przyszłą żonę - Marię Kazimierę d'Arquien, a dwórkę Królowej Ludwiki. 

 

 

 

 

 

dunajec
O mnie dunajec

Pisanie na blogu ma swój cel doraźny, a i kontekst sytuacyjny. Może wynikać z potrzeby refleksji lub chęci dzielenia się informacją, ale ja traktuję to również jako formę autoterapii (czasem zabawną).

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (16)

Inne tematy w dziale Kultura