W związku z tym, że "Festiwal Anny G." nam się trochę przedłuża, w oczekiwaniu na jakiś radosno-wzniosły finał tej sejmowej imprezy zapraszam do krótkiej zabawy muzyczno - operowej.
Od pewnego czasu miałem wrażenie, żyjąc w naszym medialnym matriksie, że historię "Anny G." skądś znam. Wszyscy na pewno czasem miewacie to drażniące uczucie, czytając teksty niektórych autorów na S24?
Beethoven znany admirator "Tej bestii Napoleona", jak go najczęściej nazywają poprawni, kulturalni i europejscy Francuzi stał się twórcą hymnu Unii Europejskiej.
Zupełnie nie szkodzi, że właściwie to nie napisał go na zamówienie Komisji Europejskiej, ale kto to dzisiaj pamięta? A jakiś jingiel przecież potrzebny, a w Jego przypadku tantiemów płacić nie trzeba...
W tzw. międzyczasie zaszło sporo interesujących zmian obyczajowych zmieniających "truchło mieszczańskiej Europy", ale Beethoven "wiecznie żywy!" i zdaje się w jakiś cudowny sposób te przemiany i (czyżby?) swoje europejskie afiliacje przewidział:)
Za wiki:
Fidelio – dwuaktowa (w pierwszej wersji z 1805 trzyaktowa) opera z muzyką Ludwiga van Beethovena oraz librettem Josepha Sonnleithnera poprawionym w roku 1806 przez Stephana von Breuninga a następnie w 1814 przez Georga Friedricha Treitschkego.
Osoby[edytuj]: Leonora (Fidelio), żona Florestana - sopran ( u nas raczej tenor)
· Florestan, więzień - tenor, Rocco, dozorca więzienia - bas, Don Pizarro, naczelnik więzienia - baryton, Marcelina, córka Rocca - sopran, Jaquino, odźwierny - tenor, Don Fernando, minister - baryton, żołnierze, więźniowie, lud - czyli my:)
Skrócona historia "Leonory, czyli Ofelia" za wiki:
"Libretto oparte zostało na tekście Bouilly'ego z wcześniejszej francuskiej opery Léonore, ou l'amour conjugal (Leonora albo miłość małżeńska) z muzyką P. Gaveaux, F. Paëra i S. Mayra.
Beethoven napisał do tej opery aż cztery uwertury. Pierwsze trzy (znane pod nazwą Leonora, podobnie jak pierwsze dwie wersje samej opery) powstawały w latach 1804-1806. Ostatnia (już jako Fidelio) została napisana w 1814 roku. "
W związku z tym, że już teraz wszyscy jesteśmy Europejczykami i tak bardzo się z tego cieszymy, a drobne cięcia w budżetach nic dla nas nie znaczą, wobec uczucia wolności, które nami powoduje (także w miłości do naszych europejskich leaderów...) posłuchajmy kolejnego hymnu, jako pochwały małżeńskiego szczęścia, które w przypadku naszej Anny G. oznaczało też zrywanie okowów mieszczańskiego zakłamania:))))
Na początku utworu widać, jak Leonora-Fidelio (w ostatniej inscenizacji Janusza P. AD 2013, Anna G.) zrywa okowy mieszczańskiego zakłamania, a wszyscy Europejczycy się cieszą!
Trzeba przyznać, że ta obecna, polska prapremiera "Leonardy - Fidelia" niezwykle ciekawa i przykuwa uwagę.
Znany reżyser Janusz P. zrealizował ją z dużym "smakiem i ogromnym europejskim" wyczuciem";)))) Aż strach pomyśleć jak zrobi nową europejską inscenizację "Zemsty nietoperza".
Tymczasem w oczekiwaniu na ciąg dalszy tej niezwykle doniosłej historii... Zaczynam też powoli obstawiać, kto będzie żoną, tzn. mężem Leonory, tzn. Fidelia. No wiecie o co mi chodzi...!!! Bo niestety temat Madzi już się trochę przypalił...
P.S. I już poważnie, to ...niechaj rodzina i sama Ania G. się trzyma.





Komentarze
Pokaż komentarze (8)