8 lutego upłynęła 104 rocznica tragicznej śmierci Mieczysława Karłowicza, kompozytora i taternika. Mieczysław Karłowicz, herbu Ostoja, urodził się 11 grudnia 1876 w Wiszniewie, powiat święciański, obwód grodzieński, w sercu okupowanej Rzeczpospolitej.
Zginął pod lawiną, która zeszła ze stoku Małego Kościelca, w trzy tygodnie po tym jak odniósł największy sukces, dyrygując wykonaniem w Filharmonii Warszawskiej swojego poematu symfonicznego"Odwieczne pieśni".
Podobnie jak dziś, warunki w Tatrach były tego dnia - 8 lutego 1909 roku bardzo trudne, ze względu na obfitą warstwę świeżego śniegu, który pokrywał stok Małego Kościelca...
Karłowicz nie wspinał się wtedy na ścianie Małego Kościelca, jak to zwykł był zresztą wiele razy zimą robić. Miał doświadczenie w zimowych wejściach na tatrzańskie szczyty. Poszedł na narciarski spacer do Czarnego Stawu Gąsienicowego. Latem to dla nas 30min z "Murowańca"...
Miał wypróbować nowy aparat fotograficzny, pasjonował się fotografią, a Jego zdjęcia Tatr budzą zachwyt do dziś. Długo nie wracał... Akcja ratownicza została podjęta po blisko 30 godzinach, uczestniczyli w niej m.in. Mariusz Zaruski i Klimek Bachleda - towarzysze zimowych wypraw i wejść Karłowicza na tatrzańskie szczyty, ale kompozytora nie uratowano. Akcja trwała prawie 2 dni i odbywała się w blisko 20 stopniowym mrozie. Jej przebieg, a także rekonstrukcję wydarzeń poprzedzających zejście lawiny z Małego Kościelca opisuje Mariusz Zaruski w "Na Bezdrożach Tatrzańskich". Dramatyczna przestroga. Opis tych dramatycznych zdarzeń można znaleźć na stronie TOPR pod linkiem:
http://www.topr.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=169&Itemid=127
Odkopano w stanie nienaruszonym Jego aparat (był w plecaku) i wywołano zdjęcia. Wśród nich to ostanie jakie zrobił 8 lutego 1909 roku, a które zostało zatytułowane : "Na Karczmisku". Zdjęcie to podobnie jak duża część Jego spuścizny kompozytorskiej znajduje się w zbiorach Warszawskiego Towarzystwa Muzycznego.
W miejscu gdzie Go odnaleziono, utrwalonym na wstrząsającym zdjęciu Stanisława Barabasza- "Zwłoki Mieczysława Karłowicza pod Małym Kościelcem" postawiono obelisk, ktory mijamy idąc do Czarnego Stawu.
Wokół jego tragicznej śmierci powstała legenda, która zdaje się zagadkowo wplatać w tematy Jego najwybitniejszych, jak się uważa utworów - poematów symfonicznych, które inspirują wybitnych artystów i zachwycają słuchaczy do dziś.
P.S. Dla mnie także pieśni Mieczysława Karłowicza (których On sam trochę się wstydził!) mają szczególne znaczenie ze względu na pamięć mojej Babci, która je b. lubiła i często grała.





Komentarze
Pokaż komentarze (8)