W Salonie24.pl pisałem na ten temat trzykrotnie: część 1., część 2., część 3.
W Redakcji.pl dwa razy: część 1., część 2.
I znowuż: wszystkich, którzy nie zapoznali się jeszcze z poprzednimi częściami, a chcą włączyć się w debatę, zapraszam do uprzedniego przeczytania wcześniejszych odcinków. To ważne, gdyż nie chciałbym przerabiania tej samej śpiewki po raz n-ty - szkoda czasu i atłasu...
Poniżej przedstawiam kanadyjski film dokumentalny pt. "The Union: The Business Behind Getting High". Film (by sprostać wymogom YouTube'a, został podzielony na 11 odcinków) spowodował, że zarówno w kraju klonowego liścia, jak i w USA kwestia marihuany i jej (nie)legalności wróciła z wielką mocą na tapet publicznych dyskusji. Okazał się przełomowy na tyle, iż poważnie zaczęto zastanawiać się na zmianą sytuacji prawnej. I być może, jak książka „Hairy Pothead i kamień marihuany” autorstwa Dana Larsena (również Kanadyjczyka), przyczynił się do tego, że "Rząd Stanów Zjednoczonych zapowiedział kilka dni temu, że przestanie ścigać producentów i sprzedawców marihuany używanej w celach leczniczych" [Newsweek Polska: "Czy trawka będzie legalna?"].
Kanadyjski dokument odczarowuje marihuanę. Nawet rzekome "fakty" na jej temat, które ja w poprzednich dyskusjach brałem za prawdziwe, zostały tu całkowicie obalone. A mimo ich wcześniejszej mocy we wszystkich polemikach na obu blogach jak dotąd nikt nie przedstawił mi mocnego argumentu przeciwko legalizacji konopi. Coś czuję, że teraz moi oponenci będą tym bardziej bezradni... Pozostaje jeszcze mieć nadzieję, że prawda okaże się rzeczywiście wyzwalająca, a zatem i w Polsce sytuacja z czasem ulegnie zmianom.
"The Union: The Business Behind Getting High" [POLSKIE NAPISY] - zapraszam do obejrzenia (szczególnie tych, którzy jeszcze nie dali się przekonać):


Komentarze
Pokaż komentarze (22)