Zbigniew Ziobro zza oceanu mówi jak jest z tym Trybunałem. Wielka bitwa o TK to początek jesiennej ofensywy premiera.
W planie jest atak na NBP i prezesa Glapińskiego, a na końcu, jak ta wisienka na torcie, osłabienie a nawet zdjęcie z urzędu Prezydenta.
Premier idzie śmiało do przodu i nikogo się nie lęka. Dlaczego? Skąd ta śmiałość i odwaga?
A może wie coś o czym nam się jeszcze nawet nie śni w najgorszych snach?
Wracając z Brukseli z narady przywódców państw unijnych premier oznajmił nam, że w Brukseli ustalono, że w najbliższych miesiącach, do Bożego Narodzenia, nastąpi szereg prowokacji ze strony Rosji, wymierzonych w państwa NATO, w tym oczywiście w nasz kraj.
Proszę posłuchać od O.20 . Czy te oczy mogą kłamać? Hiba nie :).
.
.
Na szczęście Prezydent dobrze odczytuje te groźby i sytuację wewnętrzną i zewnętrzną.
Prezydent Trump, zgodnie ze swoją obietnicą wyborczą, próbuje zakończyć wojnę na Ukrainie. Nie jest to łatwe jednak skoro w Europie "koalicja chętnych" zmierza w przeciwnym kierunku.
Premier ma rację pod tym względem, że eskalacja wojenna zapewne nastąpi. Nastąpi napływ do Polski uciekinierów z Ukrainy. W tym zamieszaniu wszystko jest możliwe. Różnego rodzaju prowokacje w typie znanej nam z historii prowokacji gliwickiej, żeby wciągnąć nas do wojny.
Manewry jednostek angielsko-francusko-niemieckich w listopadzie w Polsce, przygotowujących się do ewentualnej misji pokojowej na Ukrainie, w przypadku ataku na Polskę będą nas zapewne bronić. No ale przecież nie możemy pozwolić na to, żeby obcy przelewali za nas krew. To nie honor. Pójdziemy więc walczyć z Rosją, bo na Ukrainie zaczyna już rekruta brakować. Zastąpią go Polacy. A w Polsce oczywiście stan wojenny, jakżeby inaczej.
Czy ten plan się powiedzie? Mamy jeszcze Prezydenta, który zaczyna rozumieć kto tu jest prawdziwym wrogiem naszej niepodległości. Jeszcze mamy. Ale gdzieś przewinęła się informacja, że Prezydent nie poleciał do Słoweni bo dostał informację o planowanym zamachu na jego samolot.
Prawda to czy fejk?
Już jednego Prezydenta straciliśmy. Andrzej Duda miał wypadek na A4, który cudem przeżył.
To jest wojna z Polską. Przeszkadzamy jak widać. Przeznaczono nam rolę niemieckiego landu, rynku zbytu, rezerwuaru siły roboczej dla potrzeb tych, którzy chcą tu rządzić. I może się ten plan powieść, jeśli..... na to pozwolimy.
Sytuacja jest bardzo groźna i nie jest to powiedziane na wyrost. Człowiek, który tu rządzi nie rozumie polskości i nie lubi nas. Zrobi wszystko, żeby nas pognębić. Wszystko.
Czy Polacy, ci dla których polskość to sens życia, potrafią się obronić i obronić niepodległość swojego państwa? Nie wiem.
Ale wiem, że historia lubi się powtarzać i lekcję z XVIII wieku powinniśmy odrobić jeśli jeszcze Polska ma istnieć.
"Elity" tamte i te mają ze sobą wiele wspólnego. Niestety tu się nic nie zmieniło. Zostają ci, co jak zawsze potrafią rzucić swój los na stos. Dzisiaj pod Trybunałem, jutro pod NBP, a pojutrze pod Pałacem Prezydenckim.
Dziękuję im za to, dziękuję polskim patriotom, zwykłym ludziom, weteranom Solidarności. I dziękuję tym politykom, którzy potrafią wznieść się ponad własne i partyjne ambicje i dla dobra narodu i państwa zechcą wspólnie działać przeciwko temu zagrożeniu, które wisi nad naszymi głowami.
I powtórzę piosenkę, którą wstawiła do swojej notki @Gini. Ta piosenka świetnie opisuje ten czas. Każde pokolenie ma swój czas, nasze pokolenie od młodych do starszych, właśnie dzisiaj musi zdać swój egzamin, tak jak wielu przed nami.


Komentarze
Pokaż komentarze (11)