A więc wymarzona pora na to, aby w tym czasie nie brać w ogóle do ręki „GW” i nie oglądać TVN. Oczywiście można ten okres przedłużyć do końca roku kalendarzowego i wyłączyć z użycia wszystkie antypolskie merdia. I najpiękniej byłoby przeznaczyć ten okres na własne przemyślenia o otaczającej nas rzeczywistości. Ale ponieważ wielu z nas nie potrafi już żyć w ciszy i spokoju, więc proponuję w to miejsce zacząć czytać spokojnie i bez uprzedzeń „Nasz Dziennik”, posłuchać od czasu do czasu Radia Maryja i w miarę systematycznie wieczorem zacząć oglądanie telewizji „Trwam”, powiedzmy od programu p.t. „Polski Punkt Widzenia” a przedtem jeszcze obejrzeć „Informacje dnia”.
Ja wiem, ja wiem, że tego Radia Maryja nie da się słuchać, a nawet nie wypada, żeby inteligentny człowiek słuchał takich głupot. Ale ty przecież nigdy jeszcze tego Radia nie słuchałeś, więc skąd wiesz, że to są głupoty. Założyłem, że jesteś inteligentnym człowiekiem, więc nikt ci ciemnoty nie będzie wciskał, ani Urban, ani Michnik, ani Palikot. Ty możesz sam to wszystko sprawdzić i właśnie nadarza się okazja, aby to wreszcie zrobić. Ja nie mówię, że Radio Maryja jest wspaniałe. Ja tylko podsuwam ci pomysł, abyś sam wreszcie, bo przecież potrafisz to uczynić, posłuchał tego Radia i wyrobił sobie swoją własną o nim opinię. Mówiąc Radio Maryja, dokonuję pewnego myślowego skrótu, bo w rzeczywistości mam na myśli i „Nasz Dziennik” i telewizję „Trwam”.
Jeśli o mnie chodzi, to słuchałem Radia Maryja niemalże od początku jego powstania. I wiele rzeczy mi się tam na początku nie podobało. Zwierzyłem się raz mojemu znajomemu, że nie znoszę tego, jak babcie się dodzwaniają do Radia Maryja i zaczynają tam swoje ‘wywody’. Albo zabierają głos ludzie, którzy mają spore problemy z wysławianiem się po polsku. Mój znajomy odpowiedział mi wtedy natychmiast – to ty zadzwoń do Radia Maryja i już podniesiesz wartość jego na wyższy poziom, a jednocześnie zmniejszy się liczba nieciekawych głosów. Od tego czasu powoli, powoli, przestałem narzekać na Radio Maryja. Prawda jest taka, że w początkowym okresie nie słuchałem zbyt często Radia Maryja, bo nie mogłem odbierać go na naszym domowym odbiorniku, więc jak chciałem wysłuchać jakiejś audycji, to musiałem udać się do samochodu i słuchać na radiu w samochodzie. Sytuacja się zmieniła istotnie kiedy i Radio Maryja i „Nasz Dziennik” i telewizję „Trwam” można słuchać, czytać i oglądać na internecie.
Teraz mój kontakt z prawdziwie polskimi mediami odbywa się głównie na internecie. Jako pierwszy Polak na świecie, a może jako drugi-trzeci, bo palmę pierwszeństwa muszę chyba oddać o. Tadeuszowi Rydzykowi, czytam „Nasz Dziennik”. Wtedy u mnie jest godz. 20.00. A w Polsce, ponieważ Polska zawsze wyprzedzała, wyprzedza i będzie wyprzedzać Kanadę o 6 godz., jest wtedy godz. 2 w nocy, więc wszyscy Polacy, z wyjątkiem ojców redemptorystów z Torunia, mocno chrapią. Po przeczytaniu całego numeru, wybieram najciekawsze moim zdaniem teksty i puszczam je w świat, aby i inni też skorzystali z tego naszego wspólnego dobra. Oprócz tego oglądam systematycznie „Polski Punkt Widzenia”, a przedtem „Informacje dnia”. A kiedy wstaję wczesnym rankiem, to po zmówieniu pacierza wracam znowu do komputera i zaczynam od przejrzenia, co tam jest ciekawego w „Aktualnościach Dnia”, potem w „Rozmowach niedokończony”. No a potem jeszcze wpadam do „Naszej Polski” i do „Gazety Polskiej”, czyli na www.niezależna.pl . Ponieważ interesuję się jeszcze trochę sportem, więc chcociaż nie chcę, ale ‘muszę’ jeszcze wdepnąć do „Rzeczypospolitej”, aby dowiedzieć się jak idzie Agnieszce Radwańskiej, czy Karolinie Woźniackiej. I dzięki temu od kilku już lat, nawet gdybym bardzo chciał, to nie mam czasu aby odwiedzić na internecie „GW” czy inne merdia antypolskie.
Nie namawiam ciebie, przyjacielu, abyś szedł moim tropem, ale gorąco cię zachęcam, abyś podjął się tego opisanego na wstępie eksperymentu adwentowego. A potem, już w Nowym 2012 roku możemy sobie spokojnie i rzeczowo porozmawiać, czy i jak zmieniło się twoje postrzeganie otaczającej nas rzeczywistości. Gdzie prawda, gdzie fałsz, gdzie miłość a gdzie nienawiść, gdzie zgoda a gdzie niezgoda, kto kłamie a kto mówi prawdę itd. itd.
Dla mnie, od kiedy poznałem Radio Maryja, telewizję „Trwam” i „Nasz Dzienik”, świat zmienił się na lepsze i nie narzekam już, że nie słucham już RWE.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)