"wynagrodzenie" od UEFA za pełnienie usług doradczych. Pisałem już wcześniej o tym, jak UEFA zapewnia sobie przychylność lokalnych władz opłacając ich srebrnikami. (Linki poniżej) Ktoś się wygadał, że Korzeniowski też jest doradcą. Nie wiem, czy zrobił to z głupoty czy na złość, ale o tym usłyszeliśmy.
Jednak wracając do naszego mistrza. Czy nie istnieją żadne hamulce?
Człowiek, który z ramienia TV kontraktuje transmisje imprezy jest jednocześniedoradcą kontrahenta.
I nikt się nie zdziwił.
Ciekawe kto jeszcze jest na liście płac tych panów?
Ile jeszcze jest podobnych przypadków?
Moje wcześniejsze notki
http://admin.salon24.pl/posts-edit/418458
http://admin.salon24.pl/posts-edit/417212


Komentarze
Pokaż komentarze