135 obserwujących
47 notek
388k odsłon
  3957   0

Stenogram i analiza filmu 1:24

 

 



=========================================================================




   Na filmie w zwolnionym tempie widać wiele ludzkich postaci, a to schodzących ze skarpy kilku mężczyzn w ciemnych ubraniach (z lewej strony u góry ekranu), a to dwie osoby w czerwonych kurtkach widoczne są w prześwitach między kołami wraku (ratownicy?, służba medyczna?, strażacy?). Z prawej strony drzewa w centralnej części planu łatwo można zauważyć dwie osoby - jedna podnosi ręce jakby celując z broni palnej w drugą, która podnosząc ręce w poddańczym geście powoli podchodzi i zniża się do ziemi. Koło nich pojawia się trzecia osoba w czerwonej kurtce około 39 sekundy. Pomiędzy drzewem a kadłubem widać również poruszenie jednej lub więcej osób. Widać też leżącą na szczątkach samolotu postać w jasnym ubraniu wykonującą bliżej nieokreślone gesty w kierunku operatora, po sygnale do ucieczki w 42 sekundzie postać ta najprawdopodobniej zrywa się do biegu, a potem w 50 sekundzie jest przez moment widoczna w kadrze jak biegnie w kierunku operatora z uniesioną ręką. Goni operatora, czy też ucieka przed kimś innym?.

   W późniejszej części filmu (już po ucieczce operatora z centralnej części pobojowiska) można zauważyć osoby kręcące się wokół szczątków samolotu - zachowanej w nienagannym stanie tylnej części kadłuba, po pierwszym strzale (0:57) widzimy jak jedna z postaci pochyla się i upada. Potem już od strony ścieżki na której stoi "Ojciec" widać pomiędzy rozgałęzionymi konarami drzewa oprawców (wartownik i inni w tle), po przesunięciu kamery w prawo słychać huk wystrzału (1:06) i doskonale widać strumień poruszonego powietrza (biały, podłużny obłok gazów) z lufy (strzelec z bronią w tym momencie schowany jest za drzewem), a także widać błysk wystrzału odbijający się od szczątków samolotu (blacha? szkło?) poniżej dymu. Strzał ewidentnie skierowany jest nieco w dół (odchylenie 70 stopni od pionu) - można wnioskować, że zabójca celował w oddalony o kilka - najwyżej kilkanaście metrów cel znajdujący się na ziemi. Po następnych wystrzałach (1:13 i 1:15) widać również doskonale postać, która uciekając przez las przewraca się na ziemię i już nie wstaje.

   Podczas całego praktycznie filmu możemy obserwować w odległości kilkudziesięciu, a nawet ponad stu metrów (na granicy widoczności) ustawiony tzw. pierścień taktyczny - czyli kordon zabezpieczający akcję. od strony drogi (na skarpie, w lesie) jest tłok, funkcjonariusz stoi co kilka metrów. Są oni widoczni za elementem podwozia - zarówno z lewej jak i prawej strony, a także pomiędzy kołami. Proszę zwrócić uwagę, że ludzie Ci najczęściej stoją i patrzą... Czemu nikt nie biegnie na ratunek? Natomiast od strony polnej ścieżki jest jakby mniej pilnujących - widocznie oprawcy nie spodziewali się nikogo z tej strony od której zjawili się operator wraz z kolegą, a także "Ojciec". Pierścień taktyczny z tej strony to najprawdopodobniej wartownicy w krzakach przy ścieżce oraz być może także wylegującej się na szczątkach postaci w jasnym kombinezonie. Dopiero w chwili gdy "Ojciec" odwraca się i zmierza odejść zza drzew wychodzi mężczyzna i początkowo zmierza w stronę operatora i "Ojca". wyszedł on od prawej strony zza lasu - tam widać również ruch kilku osób przez cały czas, nawet byłbym skłonny twierdzić, iż tam znajduje się centrum wydarzeń i stamtąd pochodzą odgłosy rozmów i rozkazów, które możemy usłyszeć na filmie.

   Cały film powinien być moim zdaniem analizowany (w idealnych warunkach odsłuchowych, na najwyższej klasy sprzęcie) przez zespół językoznawców, ze względu na pojawiające się charakterystyczne dialekty i mieszaniny języka polskiego z rosyjskim, a może też z białoruskim, lub innymi. Mimo pewnych nieścisłości, uważam, że całość materiału jak również reakcja świadków z operatorem na czele, daje nam niezły ogląd na sytuację i uprawnia nas do stwierdzenia, że przebieg zdarzeń, które możemy obserwować na filmie daleki jest od przebiegu charakterystycznego dla poprawnie prowadzonej akcji ratowniczej, a wręcz przeciwnie - z dużą dozą prawdopodobieństwa, wręcz graniczącą z pewnością - możemy stwierdzić, że zdarzenia, które udało się uchwycić autorowi filmu mają bardzo nietypowy przebieg, a także, że tragedia ofiar feralnego lotu odbywała się jeszcze przez około pół godziny od zetknięcia samolotu z ziemią i jego rozbicia. Możemy również na podstawie obejrzanego materiału wnioskować, iż zarejestrowane na filmie zdarzenia i czyny miały charakter zbrodniczy - ścigany zarówno przez polskie jak i międzynarodowe prawo.


Dziękuję za uwagę.

 

Lubię to! Skomentuj128 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale