Blog
"CUD SMOLEŃSKI" - Topologia zbrodni
El Ohido Siluro
El Ohido Siluro ROZPRASZAMY SMOLEŃSKĄ MGŁĘ el.ohido.siluro@gmail.com
135 obserwujących 47 notek 384055 odsłon
El Ohido Siluro, 25 lipca 2010 r.

Śmigłowiec - ostatnie brakujące ogniwo

 

 

 

 

    Niedawno jeden z blogerów "znalazł" na filmie 1.24 coś, co do złudzenia przypomina śmigłowiec. Mało tego, pod tymże śmigłowcem zdaje się być widać "coś", co można uznać za zestaw lin do transportu ciężkich elementów, a także wydaje się być widać obiekt transportowany...

 

 

ohv.salon24.pl/202989,lubianka-mamy-problem

 

 

kadr z klatki 1767 filmu 1.24

 

 

   Niektórzy uważają, że pod śmigłowcem może być podwieszony niewielki samolot, który został użyty do inscenizacji "katastrofy" (pamiętamy wywiad z montażystą Wiśniewskim, który twierdził, że widział "mały samolot sportowy, może wojskowy prawie orzący lewym skrzydłem ziemię"). Jednak nie tą kwestią chciałbym się zająć w nieniejszej notce.

 

 

 


 

   Na kanwie między innymi tego "znaleziska" blogera OHV powstało opracowanie noszące wymowny tytuł "Ostateczne rozwiązanie kwestii smoleńskiej", które robi od paru dni zawrotną karierę w sieci. Autor opracowania prezentuje w nim zdjęcia ciężkiego śmigłowca transportowego, zdolnego do przenoszenia samolotów. Jednocześnie przekonuje, że za sprawą śmigłowca zniknął z miejsca powszechnie uznawanego za miejsce "katastrofy" kadłub oraz kokpit Tu-154m. Obejrzyjmy jeszcze raz to opracowanie:

 

 

"Ostateczne rozwiązanie kwestii smoleńskiej"

 

 

   Spójrzmy także na fotografie ciężkiego śmigłowca transportowego, którymi posłużył się autor opracowania. Widzimy, że śmigłowiec tego typu jest zdolny przenieść cały, niemały przecież samolot! Wyposażony jest on w tym celu w zestaw trzech lin (zawiesie) - o dziwo, na filmie 1.24 widać przemieszczające się nad głową operatora trzy dziwne podłużne przedmioty, które jako żywo przypominają właśnie trójlinowe, samopoziomujące się "zawiesie" - całkiem podobne do tego z poniższych fotografii:

 

 

 

 

Nie wiem czy i na jakiej podstawie autor opracowania uznał, że transportu pasażerskiej części Tupoleva dokonano z pomocą takiego właśnie śmigłowca, ale wszystko wskazuje na to, że trafił w przysłowiową dziesiątkę!

 

 

 


 

   Rzućmy okiem na gorący materiał z relacji ze Smoleńska w stacji telewizyjnej LifeNews (udostępniony na Youtube.com dnia 11 kwietnia 2010). W tym krótkim materiale filmowym słyszymy rozmowę z jednym z kontrolerów lotów, który stara się przekonać opinię publiczną, że załoga PLF 101 nie znała języka rosyjskiego i miała problemy z liczebnikami, jednak i tym razem nie to stanowi główny punkt programu nieniejszej notki.

Spójrzmy na drugi plan, nieco ku górze. Otóż widzimy tam przemykający chyłkiem ponad koronami drzew... CIĘŻKI ŚMIGŁOWIEC TRANSPORTOWY !!!

 

Диспетчер рассказал о причинах крушения

 

 

 

   Dla ustalenia uwagi przygotowałem screen z filmu, a także skopiowałem film na wypadek, gdyby ten materiał za chwilę nagle zniknął z sieci...

 

 

 

 

 


 

   Porównajmy zatem śmigłowiec widoczny w tle, w gorącej relacji LifeNews ze Smoleńska, która została udostępniona na Youtube.com 11 kwietnia 2010 ze śmigłowcem zdolnym do przenoszenia samolotów, którego fotografie zamieścił w opracowaniu "Ostateczne rozwiązanie kwestii smoleńskiej" jego autor. Nie ulega żadnej wątpliwości, że jest to ten sam typ ciężkiego śmigłowca transportowego. Proszę spojrzeć na zestawienie obydwu zdjęć:

 

 

 

 

   O ile "pamięć mnie nie myli", to służby zabezpieczające pogorzelisko zbudowały specjalną drogę, aby ciężki sprzęt (taki jak dźwigi, spychacze, ciężarówki) mógł wjechać na miejsce spoczynku NIEKTÓRYCH części rządowego samolotu... Mam też przed oczami widok dźwigów podnoszących szczątki i ciężarówek wywożących je drogą zbudowaną przez wycięty w tym celu kawałek lasu. Wnioskuję zatem, że żaden śmigłowiec nie brał udziału w oficjalnej operacji usuwania szczątków Tu-154.

 

 

WIĘC CO DO CHOLERY ROBIŁ TAM WIDOCZNY W RELACJI LIFENEWS CIĘŻKI TRANSPORTOWY  ŚMIGŁOWIEC MIL MI-26  !!!???

 

 

Tylko nie mówcie, że przewoził Federalną Służbę Ochrony, ekipę telewizyjną, dziennikarzy, archeologów czy też ornitologów na miejsce inscenizacji "katastrofy"...

 

 

 

 Flying crane helicopter (latający dźwig) Mil MI-26TM transportuje Tupoleva Tu-134. Masa własna samolotu - 29 050 kg.

 

 

 

Mi-26  - prezentacja możliwości śmigłowca

 

 


 

 

   Pomiędzy godziną 8:36 a 8:56 (warszawskiego czasu) na smoleńskim lotnisku zapewne miała miejsce akcja podobna do przedstawionej na poniższym filmie. Tyle, że było o wiele łatwiej, bo wystarczyło przenieść sam kadłub (od dzioba poprzez kokpit i trzy salonki na miejscu z okolic wiązania skrzydeł kończąc). Reszta (ta najcięższa jak silniki, czy podwozie) - została na miejscu. Bo przecież była "katastrofa" i coś zostać musiało...

 

 

 

Jak widać na poniższym filmie, operatorzy mocujący zawiesie do transportowanych elementów zwykle ubierają się w czerwony kombinezon.  Widzimy to na legendarnym filmie 1.24, gdzie ubrany na czerwono operator stoi za elementem podwozia, dokładnie w miejscu, gdzie jeszcze kilka minut przedtem znajdował się kadłub Tu-154m Lux. Pozycja operatora wyznacza pilotowi śmigłowca miejsce nad którym powinien "wisieć", aby operator jak najszybciej i najpewniej mógł przymocować przygotowany do transportu element.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

image
Locations of visitors to this page
free counters
Site Meter

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Ostatnie komentarze

  • @NAVIGO Dziękuję za dobre słowo. Również pozdrawiam Cię serdecznie!:)
  • @PAES64 Zapewniam Pana, że akurat spadek wielkości produkcji przemysłowej (1 i 2) oraz spadek...
  • @IKAH Dzięki za sugestię - zaraz dodam :)

Tematy w dziale