8 obserwujących
87 notek
50k odsłon
  403   0

Polityzacja zwłok

... Polską racją stanu było w tym czasie niedopuszczenie do dyplomatycznego czy nawet zbrojnego konfliktu z Rosją, do czego próbowały i w dalszym próbują doprowadzić "środowiska patriotów" spod płaszcza Macierewicza i kostiumu Fotygi. Ówczesne niedobitki parlamentarne wywiązały się z tego poprawnie (może nie perfekcyjnie) co zostało docenione przez polskie społeczeństwo podczas ostatnich wyborów. Uwieszanie się na każdym szczególe i niedopatrzeniu z tamtych gorących czasów, żeby zaszkodzić obecnie rządzącym, jest politycznym, złośliwym świnstewkiem i dowodem na totalną bezsilność pewnej części opozycji. W kontekście niedawnych oklasków i okrzyków nad trumną śp. Jerzego Szaniawskiego, którym towarzyszyły nieudolnie skrywane uśmieszki klaskaczy, a także ostatnich przepychanek przy okazji ekshumacji tego, co rzeczywiście spoczywa w grobie śp. Anny Walentynowicz, wyraźnie mamy do czynienia z nową świecką tradycją - polityzacją zwłok, której głównym założeniem staje się bezczeszczenie starych obyczajów związanych z pochówkiem i traktowaniem zmarłych.

Z drugiej strony, skoro niektórym rodzinom zależy na tym, by wzorem świętego Tomasza wrazić palce w rozkładającą się masę - należy to uszanować. Mam nadzieję jednak, że nie wszystkim krewnym ofiar smoleńskiego wypadku marzy się ekshumacja i " smoleńska prawda," wszak zewłok w religii chrześcijańskiej jest nieistotnym puchem marnym, a nie świętą relikwią (no, chyba, że w wyjątkowych przypadkach) ...

Lubię to! Skomentuj19 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale