Po niedzielnych wyborach do Europarlamentu wszystkie komitety wyborcze ogłosiły zwycięstwo
Kto naprawdę zyskał, kto stracił? Warto porównać wyniki z 2024 i 2019 roku
Po pierwsze, znacznie spadła frekwencja (-14%), do głosowania poszło 1,89 mln uprawnionych mniej niż w 2019 roku. W sieci pojawiają się wpisy, że nie poszła „wieś”, ale nie ma to pokrycia w danych PKW. Na wsi frekwencja spadła o 13%, w miastach o 14%. Patrząc na wielkość gminy, frekwencja najbardziej spadła w miastach liczących 100-200 tys. i 200-500 tys. mieszkańców
Po drugie, największym przegranym tych wyborów jest PIS, który dostał 1,94 mln mniej głosów niż w 2019 roku. To więcej niż wyniósł całkowity spadek frekwencji
Największy wygrany to Konfederacja. Jednak nawet sumując wyniki obu tych ugrupowań, liczba oddanych na nie głosów spadła o 1,1 mln. Tymczasem KO + Polska 2050 nie straciły nic (-77 tys.), mimo tzw. ‘zjadania przystawki’ przez KO. Tak naprawdę wygrał PM Donald Tusk, polityk idący na totalną konfrontację
Na wyniku PIS na pewno odbiło się tzw. zmęczenie wyborców władzą, sprawowaną przez dwie kadencje. Żadna formacja w Polsce nie rządziła dłużej niż 8 lat, to naturalny trend
Nie powinien jednak uciekać uwadze ogromny spadek poparcia dla PIS, w żaden sposób nie wytłumaczalny spadkiem frekwencji. A Konfederacja, według ostatnich wypowiedzi jej liderów nie zamierza wchodzić z PIS w jakiekolwiek koalicje i stać się kolejną przystawką
Następna twarda weryfikacja to wybory prezydenckie, przyjdzie jeszcze na to poczekać
Wszystkie dane za: PKW



Komentarze
Pokaż komentarze (38)