www.rogala.pl
Pomocny Poprzez Edukowanie
6 obserwujących
379 notek
272k odsłony
  2078   0

PPK - demagogiczna krytyka programu przez profesor ekonomii z SGH

Osoba o przeciętnej wiedzy ekonomicznej po przeczytaniu wywiadu z profesor ekonomii na najbardziej prestiżowej polskiej uczelni ekonomicznej – WYWIAD – może bardzo łatwo dojść do wniosku, że dobrze zrobiła, wypisując się z PPK. Jest duże ryzyko, że w swojej nieracjonalnej i szkodliwej dla siebie decyzji, ten pracownik pozostanie konsekwentny przez kolejne lata. Być może aż do momentu przejścia na emeryturę. To ogromna odpowiedzialność, jaką wzięła na siebie profesor Leokadia Oręziak, gdyby jednak nie miała racji, agresywnie zniechęcając do uczestniczenia w PPK.

A racji pani profesor nie ma. Co więcej, manipuluje, nie mówi prawdy, mówi półprawdy, uprawia propagandę, a także udowadnia, że nie zna przepisów obowiązujących w Polsce; natomiast zna przepisy obowiązuje w Chile i zapewne poszła w swoich opiniach na skróty: zakładając, że w naszym kraju jest tak samo.

Według pani profesor z SGH:

PPK służą tylko interesom instytucji finansowych, które mogą dopuścić się defraudacji środków, są szkodliwe dla finansów publicznych, niekorzystne dla pracownika

Przeanalizujmy po kolei opinie pani profesor Leokadii Oręziak

PO PIERWSZE: PPK służy tylko interesom instytucji finansowych

Zacytujmy odpowiednie fragmenty wypowiedzi pani profesor:

 „Jaką więc motywację mają zarządzający, by dbać o interes przyszłego emeryta? Wolą maksymalizować swoje zyski na potęgę. (…) Naiwnością jest przekonanie, że bankierzy i maklerzy zadbają o nasze emerytury. (…) Koszty ZUS … są mniejsze niż 2 proc. ogólnej kwoty, którą rocznie zarządza ta instytucja. Tymczasem koszty zarządzania prywatnymi emeryturami są kilkukrotnie, a niekiedy kilkunastokrotnie wyższe. Z badań wynika, że łącznie opłaty i prowizje np. w wysokości 1,5 proc. aktywów mogą prowadzić do zmniejszenia o prawie 30 proc. tej puli w porównaniu do sytuacji bez opłat. Skumulowany wpływ opłat jest tym większy, im wcześniej pracownik przystąpi do danego funduszu emerytalnego, gdy zostaje on jego uczestnikiem w wieku 25 lat, a całą swoją pulę emerytalną wycofa w wieku 65 lat, opłaty roczne za pierwszą składkę zostaną zapłacone 40 razy, czyli tyle razy zostanie ona pomniejszona w trakcie kariery zawodowej pracownika”.

Jaki wniosek wyciągnie pracownik z tych opinii?

  • Firma zarządzająca PPK ma w nosie interes pracownika, maksymalizuje swoje zyski na potęgę
  • ZUS pobiera roczną opłatę na poziomie 2 proc, a instytucje zarządzające PPK nawet kilkukrotnie wyższe
  • Najmniej opłaca się PPK najmłodszym pracownikom, bo będą płacić horrendalny haracz dla instytucji, która dba tylko o swój interes, przez 40 lat !
  • Jeżeli zapiszę się w wieku 25 lat do PPK, to moja składka zostanie pomniejszona o opłaty aż 40 razy. A więc im później się zapiszę tym lepiej

Co w tych opiniach pani profesor jest prawdą?

Tylko to, że roczne koszty ZUS wynoszą aż 2 proc. Dlaczego aż?

Ponieważ w PPK opłata za zarządzanie nie może być wyższa niż 0,5%, a średnio wynosi około 0,3%. Po uwzględnieniu wszystkich opłat – koszty depozytariusza, prowadzenia rachunków, i innych – całkowity koszt ponoszony przez uczestnika PPK wynosi mniej niż 1% rocznie średniej wartości jego środków; A według pani profesor w PPK są kilkukrotnie wyższe niż w ZUS!

Co jest większym kosztem? Mniej niż 1%, czy 2%? Czy opłata poniżej 1 proc. jest kilkukrotnie wyższa od 2 proc?

Według pani profesor instytucje zarządzające PPK „wolą maksymalizować swoje zyski na potęgę” i nie mają żadnego interesu w zyskach uczestników PPK. Ta opinia świadczy o kompletnym nierozumieniu zasad wynagradzania instytucji finansowej w PPK. Opłata za zarządzanie nie może być maksymalizowana w TFI i PTE. Ona może być wyłącznie maksymalizowana w banku lub w firmie ubezpieczeniowej.

Czy pani profesor nie zna różnic w wynagradzaniu instytucji finansowej: w banku i TFI?

Maksymalna opłata, jaką może pobrać instytucja finansowa (TFI) za swoją usługę, jest zapisana w umowie o zarządzanie PPK. W niektórych funduszach o zdefiniowanej dacie jej maksymalny poziom wynosi 0,2% rocznie, a jak już napisałem, nie może być wyższy niż 0,5% rocznie.

JEDYNYM WIĘC SPOSOBEM MAKSYMALIZACJI zysku jest wzrost wartości zarządzanych aktywów, wzrost wartości środków, czyli wysokie dochody uczestników PPK. Tak więc pani profesor nie rozumie podstawowej zależności: interes firmy zarządzającej i interes uczestnika PPK są wspólne, a nie sprzeczne. Firma zarządzająca ma prawo do ekstra premii (0,1%), ale tylko w warunkach, gdy osiągnie dodatnią stopę zwrotu i znajdzie się w gronie najlepszych firm.

Oczywiście inaczej jest na lokacie bankowej: tutaj oszczędzający im mniejsze otrzyma odsetki, tym więcej na tym zarobi bank, bo ten uzyska wyższą marże odsetkową. Tak więc wspomniany zarzut dotyczy tylko banków, które na szczęście dla uczestników PPK nie mogą maksymalizować swoich zysków kosztem przyszłych emerytów, bo ustawa wykluczyła ten rodzaj instytucji z rynku PPK.

Lubię to! Skomentuj39 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo