Blog
głos emerytki, ADMINISTRACJO, PRZEGINASZ !!!
elig
elig jestem na emeryturze
72 obserwujących 2853 notki 1518841 odsłon
elig, 2 stycznia 2018 r.

"Despacito" - po co walczyć z nieszkodliwymi szaleństwami?

1223 31 0 A A A

   Jacek Kurski, prezes TVP, odniósł niewątpliwy sukces organizując w Zakopanym Sylwestrowy Koncert Marzeń.  W imprezie udział wzięło ok. 90 tys. osób, a w telewizji oglądało ją, według różnych ocen, od prawie pięciu do ośmiu milionów osób, które dobrze się bawiły.  To osiągnięcie wywołało falę hejtu w mediach, a zwłaszcza w Internecie.  Kamieniem obrazy stało się zaproszenie portorykańskiego piosenkarza Luisa Fonsi z jego przebojową piosenką "Despacito" {TUTAJ

(link is external)}.  Odsądzono ją natychmiast od czci i wiary uznając za szczytowy przejaw kiczu.  W rzeczywistości jest to dość typowy, latynoski szlagier.  Piosenkarz śpiewa o urodzie swej ukochanej i pożądaniu jakie ona w nim budzi.  Trudno uznać to za szczególnie odkrywczy utwór, ale słuchać się da.

   Zdumiewająca jest natomiast niesłychana popularność tej piosenki - ponad 4 miliardy odsłon w Internecie.  Gdy jednak sięgniemy myślą w przeszłość - przekonamy się, że tego typu szlagiery były [i zapewne będą] zawsze.  Przypomnę choćby "La Bamba", "Macarena", czy "Lambada".  Przy tej okazji zetknęliśmy się z ciekawym fenomenem towarzyszącym tzw. kulturze masowej.  Chodzi tu o nagły wybuch popularności, najczęściej chwilowy.  Zjawisko to dotyczy nie tylko muzyki i nie ma nic wspólnego z nowoczesnymi technologiami.  Przypomina raczej krótkotrwałą eksplozję zbiorowego szaleństwa, na szczęście nieszkodliwego.  Podam teraz kilka przykładów:

  Gdy byłam w szkole podstawowej świat opanowało Hula-Hoop.  Były to zakładane na biodra obręcze, którymi się kręciło {TUTAJ(link is external)}.  Gdy skończyłam studia, modny stał się Klik-Klak.  Były to dwie kulki na sznurku, które uderzały o siebie, wydając taki właśnie dźwięk {TUTAJ(link is external)}.  W roku 2016 wielu uległo istnemu szałowi łowienia Pokemonów.  Było to kolekcjonowanie zabawnych stworków przy pomocy smartfonów {TUTAJ(link is external)}.  Przypominało to nieco znane od zawsze podchody, ale fascynowało także ludzi dorosłych.  Gorączce pokemonowej kres położyła zima, zniechęcająca do działań w plenerze.  W następnym roku, 2017, Pokemony wyraźnie wyszły z mody.

  Co z tego wynika?  Ano to, że tego rodzaju "szałami" nie ma się co przejmować.  Nawet jeśli wydają się nam głupie - nie powinniśmy się wściekać.  Trzeba zachować spokój i poczekać - aż przeminą.

Opublikowano: 02.01.2018 18:02.
Autor: elig
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

stara, tłusta, goła i wesoła (http://naszeblogi.pl/blog/196) (http://niepoprawni.pl/blog/6206) (http://obiektywnie.com.pl )

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • Warto przeczytać wywiad z E.Mistewiczem:...
  • Komentarz z Ekspedyt.org:   Proca22 listopada 2018 godz. 17:02Priscillia Ludosky (33 lat)...
  • @ogrodniczka   Czasami - bardzo rzadko.

Tematy w dziale Kultura