Empereur
"Polska jest nieśmiertelna. Wyzwolimy ją z pęt niewoli odbudujemy z gruzów. Tak nam dopomóż Bóg! (...) Nie zginie Polska! Nie zginie! Lecz żyć będzie po wieki wieków, w potędze i chwale. Dla was, dla nas i dla całej ludzkości." - Ignacy Jan Paderewski
12 obserwujących
109 notek
95k odsłon
  2007   0

Kaczyński w Powstaniu, Kaczyński pod Grunwaldem

Blogerka Wiesława podjęła się obrony wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego sprzed kilkunastu lat, gdy Kaczyński, komentując protesty pracowników służby zdrowia, wypalił słowami "Inni szatani są tam czynni". Słowa te spotkały się wówczas z daleko idącym niezrozumieniem i kpiną. Kaczyńskiemu zarzucono, że próbuje dopatrywać się w działaniach niewygodnych dla jego rządu udziału sił nadprzyrodzonych. Politycy PiS tłumaczyli, że słowa owe stanowiły cytat z wiersza Kornela Ujejskiego. Zdaniem blogerki Wiełsawy i jak należy przypuszczać, innych zwolenników PiS, Kaczyńskiego niesprawiedliwie skrzywdzono, podczas gdy w rzeczywistości popisał się znajomością polskiej poezji.  

Problem w tym, że Kaczyński sam był sobie winien. Zacytował słowa mało znanego poety, którego twórczości nawet nie przerabia się w szkołach. Jeżeli prezes PiS jest miłośnikiem poezji Ujejskiego, to jego sprawa, ale żeby sądzić, że przeciętny Polak rozpozna cytat z tej poezji, trzeba być naprawdę oderwanym od rzeczywistości. Śmiało można założyć, że wielu Polaków mogłaby mieć problem z rozpoznaniem cytatu z twórczości poetów dużo bardziej prominentych. Dlatego też cytując, a już w szczególności cytując poezje i metafory, należy w wypowiedzi zaznaczać, że jest ona cytatem, bo zakładanie, że odbiorca będzie o tym wiedział, jest delikatnie mówiąc lekkomyślne. 

Autorka rozwija ten wątek na biogram Jarosława Kaczyńskiego na stronie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów sugerując, że ci, którzy wyśmiewają rzekome przypisanie Kaczyńskiemu udziału w Powstaniu Warszawskim, dopuszczają się manipulacji. Słowa te odnosiły się bowiem do ojca Jarosława, czyli zmarłego w 2005 r. Rajmunda Kaczyńskiego.

Wystarczy jednak spojrzeć na zrzuty ekranu ze strony zawierającej ów biogram żeby zorientować się, że winę za nieporozumienie ponoszą jego redaktorzy, którzy swoją pracę wykonali zwyczajnie niechlujnie. Widzimy tam bowiem cztery akapity, z których trzy zaczynają się zdaniem odnoszącym się do Jarosława Kaczyńskiego - co jest zupełnie naturalne w notce biograficznej. Wyjątkiem jest akapit drugi, który błędnie rozpoczyna się zdaniem odnoszącym się do Rajmunda Kaczyńskiego, jednakże nawet nie wymieniając jego nazwiska. O Rajmundzie Kaczyńskim traktowało zdanie poprzednie - czyli ostatnie zdanie akapitu pierwszego. Problemu by nie było, gdyby cały drugi akapit był połączony z pierwszym. Ich rozdzielenie na dwa odrębne akapity spowodowało, że odnosi się wrażenie, jakby autorzy notki twierdzili, że to urodzony w 1949 r. Jarosław Kaczyński walczył w Powstaniu Warszawskim. 

Komizmu tej sytuacji dodaje fakt, że błąd ten wpisuje się w linię propagandy pisowskiej do absurdu wyolbrzymiającej zasługi Jarosława Kaczyńskiego w walce z komunizmem i jego znaczenie w polityce po 1989 roku. Oceniając po laurkach, jakie wykreowała Kaczyńskiemu pisowska TVP, gdy ogłoszono jego wejście do rządu, nie zdziwiłbym się, gdyby niedługo zaczęto głosić, że Kaczyński dowodził polskimi wojskami pod Grunwaldem. 


Lubię to! Skomentuj134 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka