116 obserwujących
687 notek
1568k odsłon
3292 odsłony

O kodzie kulturowym i manipulacjach

Wykop Skomentuj102

O, Panie! Panie! ze zgrozą świata, 

Okropne dzieje przyniósł nam czas;

Syn zabił ojca, brat zabił brata,

Mnóstwo Kainów jest w pośród nas.

Ależ o Panie! oni niewinni,

Choć naszą przyszłość cofnęli wstecz,

Inni szatani byli tam czynni;

O! karaj rękę, nie ślepy miecz!

Powyższe słowa pochodzą z przejmującej pieśni „Z dymem pożarów”, znanej również jako „Chorał”. Muzykę „Chorału” napisał Józef Nikorowicz. Znacznie później Kornel Ujejski, polski poeta ze Lwowa, napisał słowa „Chorału”. Wiersz powstał w drugiej połowie XIX wieku, a Kornel Ujejski nawiązuje w nim do tzw. rzezi galicyjskiej, czyli zorganizowanego przy dużym udziale austriackich służb specjalnych powstania chłopów, którego przywódcą był Jakub Szela. Kornel Ujejski niejako rozgrzesza powstańców, a całą winę kładzie na barki „innych szatanów”, czyli służb austriackich.

"Chorał" niezwykłą popularność zdobył w okresie Powstania Styczniowego. Po jego upadku "Chorał" często był śpiewany w czasie Mszy św., a także manifestacji patriotycznych, jako hymn narodowy. Za jego wykonanie groziła kara więzienia.

W lecie 2006 roku w Polsce mialy miejsce protesty pracowników słuzby zdrowia. Przed gmachem Kancelarii Prezesa Rady Ministrów trwał strajk pielęgniarek. 2 lipca przemawiając na konwencji samorządowej Prawa i Sprawiedliwości w Radomiu, premier Jarosław Kaczyński powiedział, odnosząc się do protestów służby zdrowia, że gdyby ktoś niechętny Polsce, "w jakiejś innej stolicy chciał wymyślić scenariusz zaszkodzenia Polsce, to mógłby wymyślić właśnie to, co się teraz dzieje w kraju". Zaznaczył, że nie jest to oskarżenie pod adresem pielęgniarek i lekarzy, bo - jak mówił - "oni mogą sobie tego nie uświadamiać". W ten polityczny tekst Jarosław Kaczyński włączył jeden, ale za to niezwykle sugestywny, wers z "Chorału" Kornela Ujejskiego ("Inni szatani byli tam czynni").

Przemówienie wywołało burzę, bowiem znakomita większość żurnalistów i polityków nie rozpoznała wiersza Ujejskiego, i potraktowała cytowany wers jako przejaw agresywnej i trudnej do wytłumaczenia postawy ideowej. Burza koncentrowała się wokół pytania kim są owi szatani i czy Jarosław Kaczyński miał prawo użyć tego słowa. Poseł Tadeusz Iwiński (SLD) z szyderczym uśmiechem mówił, że tylko ajatollahowie się posługują tego typu językiem, odwołując się do szatana, do sił diabelskich. A dziennikarze stacji telewizyjnej, znani z mówienia „całej prawdy, cała dobę” przedstawiali te słowa jako dowód na upodobanie Jarosława Kaczyńskiego do satanizmu, wynikające z jego ciemnogrodzkiej proweniencji.

Mieliśmy w tedy do czynienia jednocześnie z dwoma zjawiskami. Po pierwsze - świadomość literacka Jarosława Kaczyńskiego okazała się wyższa od świadomości większości jego słuchaczy. Jarosław Kaczyński posłużył się metaforą, jego zdaniem zakotwiczoną w polskiej kulturze. Odwołał się do klasycznego, niegdyś bardzo popularnego wiersza. Wychowany w inteligenckiej rodzinie Jarosław Kaczyński po prostu nie zdawał sobie sprawy, że większość Polaków nie potrafi tego wiersza zidentyfikować. Kod kulturowy Jarosława Kaczyńskiego okazał się być obcy absolwentom „wyższych szkół gotowania na gazie”.    

Jednocześnie mieliśmy do czynienia z zawodową manipulacją. Manipulatorzy udawali, że nie wiedzą, skąd jest i jakie znaczenie ma ów cytat, aby przedstawić obraz Jarosława Kaczyńskiego jako ciemnego, prymitywnego osobnika. Kpiono z jego obsesji, że ma na myśli udział sił nadprzyrodzonych. A wiara w siły nadprzyrodzone, zdaniem tych manipulatorów, jest cechą ludzi prymitywnych. Było to świadome okłamywanie czytelników i telewidzów.

Przez 14 lat które minęły od tej manipulacji, obserwowaliśmy jeszcze wiele medialnych burz wywołanych nadinterpretacją słów Jarosława Kaczyńskiego. Np. o gorszym sorcie Polaków i o różnicy między żołnierzami  AK przesłuchiwanymi przez gestapo a działaczami opozycji sypiącymi kolegów podczas przesłuchań przez SB.

Jednocześnie ujawniło się, ze brak wiedzy przestał dyskwalifikować elitę polityczną. Np. jeden z polityków publicznie oznajmił, że przewrót majowy nastąpił w 1935 roku. Inny – że Powstanie Warszawskie miało miejsce 1988 r., a stan wojenny wprowadzono rok później.

Obecnie możemy obserwować kolejną burzę medialną, której przyczyną jest Jarosław Kaczyński, a ściśle rzecz biorąc – jego biogram, który wczoraj pojawił się na stronie internetowej Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Dwaj posłowie Barbara Nowacka i Dariusz Joński z Koalicji Obywatelskiej napisali na Tt, że na stronie premier.gov.pl jest rzekomo informacja, że Jarosław Kaczyński brał udział w Powstaniu Warszawskim.

Szyderstwo posłów dotyczy fragmentu:

„Urodzony 18 czerwca 1948 r. na warszawskim Żoliborzu w rodzinie o patriotycznych tradycjach. W czasie II wojny światowej ojciec Rajmund działał w konspiracji, w Armii Krajowej.

W 1944 r. brał udział w Powstaniu Warszawskim, za co został odznaczony krzyżem Virtuti Militari. Matka Jadwiga wstąpiła do Szarych Szeregów. […]”

Z przytoczonego tekstu jasno wynika, że owi posłowie nie opanowali umiejętności czytania ze zrozumieniem. W przeciwnym przypadku, nie mieliby najmniejszych wątpliwości, że omawiany fragment biogramu dotyczy nie Jarosława Kaczyńskiego, ale jego ojca, Rajmunda Kaczyńskiego.

W tej sprawie śmieszne jest to, ze jednym z inicjatorów medialnej burzy jest poseł Dariusz Joński, osoba o bardzo nikłej wiedzy historycznej. To własnie poseł Joński kilka lat temu utrzymywał, ze PW wybuchło w 1988 r.

Jest jeszcze mniej zabawna strona tej sprawy. Otóż poselski duet Barbara Nowacka & Dariusz Joński od kilku tygodni pojawia się w różnych urzędach, wojewódzkich i centralnych, i pod pretekstem prowadzenia tzw. kontroli poselskiej żąda dostępu do różnych dokumentów. Oczywiście dokumenty są im udostępniane, z czym wiąże się oderwanie od pracy na wiele godzin urzędników owego wizytowanego urzędu. Brak umiejętności czytania stosunkowo prostego tekstu zademonstrowany przez ten duet poselski, pozwala wątpić w sens tych działań kontrolnych.


PS. Biogram na stronie KPRM została już zmieniony tak, by Barbara Nowacka i Dariusz Joński mogli mieć pewność, że urodzony w 1949 roku Jarosław Kaczyński nie walczył w Powstaniu Warszawskim.


Wykop Skomentuj102
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo