Po chudych latach francuskiej marki wreszcie ma szansę nastąpić oczekiwany przełom.
W ostatnich latach Renault nie miało formy - samochody takie jak Koleos, Lattidude, Fluence, Clio III (które dostało nagrodę Car of the Year w 2005 roku na tej samej zasadzie co Obama pokojowego Nobla) czy Thalia nie wnosiły kompletnie nic do światowej motoryzacji. Są nudne, brzydkie i niczym się nie wyróżniają.
Wśród tych bezosobowych, kiepskich konstrukcji perełkami były sportowe wersje Clio i Megane, choć najciekawsze Reanult ostatnich lat, szalone Clio V6 przestano produkować 8 lat temu.
Francuzi zdali sobie jednak sprawę że doszli do tego samego punktu co Peugeot i Citroen. Peugoet projektował coraz większe uśmiechnięte grille swoim samochodom (207 był szczytem tej wątpliwej ewolucji), Citroen próbował przyciągać poronionymi pomysłami w stylu kierownicy z nieruchomym wieńcem w C4, tworząc po drodze emeryckiego C5 I generacji.
Sprawdzona droga francuskich projektantów? Popatrzeć na czasy gdy pomysłów było więcej i były one lepszej jakości.
Citroen odniósł duży sukces reaktywując legendarną nazwę DS i tworząc udaną linię prestiżowych modeli, Peugeot czerpie z tradycji swego najlepszego samochodu- Peugoeta 205 GTi.
Renault postawiło na wymarłą kilkanaście lat temu markę Alpine.
Nie od dziś bowiem wiadomo że zyski firm napędzają modele popularne, sprzedawane w dużych ilościach ale o prestiżu marki świadczą modele sportowe, nietuzinkowe, które wywołują szysze bicie serca.
Zasługi Renault dla sportu samochodowego są trudne do przecenienia stąd idea reaktywacji Alpine i stworzenia prawdziwego sportowca nie dziwią.
Francuzi nawiązali współpracę z Caterham, czego owocem ma być nowe Alpine nawiązujące do legendarnego sportowego pojazdu nie tylko nazwą i granatowym kolorem.
Nowe Alpine, które bazować będzie na koncepcie A110-50 (na fotografii) zadebiutuje w 2015 i ma konkurować z Porsche (bardziej z Caymanem niż Carrerą). Silnik prawdopodobnie będzie osiągał 250 km ale mariaż z Catehmahm pozwala przypuszczać że waga samochodu będzie bardzo niska.
Takich aut bezsprzecznie brakuje Francuzom. Żeby biznes się kręcił trzeba oczywiście sprzedać masę Kangoo, Clio i Lagun ale żeby marka żyła co parę lat należy wprowadzić na rynek coś takiego jak Alpine- sportowe nawiązanie do wspaniałej historii w najlepszym wydaniu.


Komentarze
Pokaż komentarze