Jeszcze nie wysłuchałem całości (później to zrobię), ale po 20 min trafiłem na rodzynek - rzecz którą każdy powinien znać, ale w praktyce mało docenia i stosuje (z kim przestajesz, takim się stajesz - spłycam dla skrótu).
Popatrzcie na artykuły redakcyjne S24 - pomyślcie: czym oni nas karmią i po co? - Agresja, strach, beznadzieja, plugawości rozmaite etc.
I teraz znalazłem wytłumaczenie swych uzurpacji i wyborów muzycznych (w różnych dzikich postach) - po prostu to jest odtrutka na brzydotę i beznadzieję serwowaną nam w większości S24. Czy ja tu się widzę, jako eksperta piękna rozmaitego? - Na pewno - nie, zwyczajnie, na leniwczyka i z przypadku wrzucam kawałki od rozmaitych AI, chociaż po czasie krystalizują się tu moje preferencje, które AI dostrzega i zaczyna mnie przeładowywać nimi, na co reaguję dalszymi eksploracjami, choć nieraz ulegam z wygodnictwa. Ale nie trzeba się bać incydentalnych odchyleń od busoli, tylko braku powrotów na właściwy kurs.
Wobec owych psychologów sugerowałbym jednak ostrożność, bo ich wypowiedzi są dosyć tendencyjne. Mam tu na myśli opisany przez nich 'taniec gołębia' i wniosek stąd, że gołębie to najmniej inteligentne ptaszyska. Ja również nie mam do gołębi sentymentu, jednakże ich strategia może się okazać najlepszą dla przetrwania. Jako przykład podam tu historię dwóch żab, które wpadły do dwóch kanek z mlekiem: żaba w pierwszej kadzi tłukła łapkami, ale zmęczyła się i pogodzona z losem -utopiła się; żaba w drugiej kadzi tłukła łapkami i nie poddała się, a rano obudziła się na osełce masła. Tu właśnie sprawdziła się strategia 'tańca gołębia'.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)