Zwrócę jeszcze uwagę, że Ukraina zarabia na wojnie w Zatoce. A dlaczego Polska nie może tego zrobić, wszak mowa o działaniach defensywnych w krajach arabskich. Dlaczego nie moglibyśmy pomóc krajom, z których bierzemy ropę? Przecież mamy produkować znakomity produkt estońsko-polski - przeciwdronowy: Mark1. To warto go szybko produkować i sprzedawać np. do Kataru (to by pomogło w testach i modernizacjach i nauce). Tym sposobem uzyskamy wyśmienitą broń defensywną do zastosowania w Polsce i na eksport.
No chyba, że zablokują to w sejmie lobbyści obcych koncernów, produkujących drogie rakiety dla debili.



Komentarze
Pokaż komentarze (5)