znalezione w sieci;
To był bieg idealny. Nastawiłem się na niego. Musiałem to zrobić, żeby wykorzystać tę szansę, która została mi dana w losowaniu. Kiedy, jak nie teraz? Wiedziałem, że trzeba będzie pojechać kosmiczny wynik, żeby sięgnąć po olimpijski medal - powiedział szczęśliwy Zbigniew Bródka, który został mistrzem olimpijskim na królewskim dystansie 1500 metrów w łyżwiarstwie szybkim na zimowych igrzyskach olimpijskich w Soczi.
Verweij nie miał tęgiej miny na podium. Coś panu powiedział?
- Na pewno nie był zadowolony, że zabrałem mu to złoto. Powiedziałem mu tylko: przepraszam, ale to jest sport.
---------
I tak to najpierw Zbiegniew Brótka a potem Kamil Stoch przykryli jakiś tam kongresik i "wielki program dla Polski" - "prezesa tysialecia" :))))))))
Komentarze
Pokaż komentarze (40)